Aktualności - Moim zdaniem
Image
MOIM ZDANIEM
Autor

Partnerstwo firm Citrix i Microsoft było burzliwe i interesujące od zawsze - niezależnie od tego, czy w modzie były akurat usługi terminalowe, czy wirtualizacja i chmury obliczeniowe. Wielu zadaje sobie pytanie, czy na dłuższą metę da się współpracować oferując niemalże identyczne produkty na wąskim jak by nie patrzeć rynku, w tym przypadku hypervisorów? Citrix mówi, że się da i że nie konkuruje z Microsoftem - a co na to Microsoft?

21.10.2010
19.10.2010
16.07.2010
Image
Nowe oprogramowanie do serwerów sieciowych QNAP – wersja V3.3
01.07.2010
QNAP Systems udostępnił nową wersję firmware do obsługi swoich dysków sieciowych NAS. Aktualizacja V3.3 wprowadza nowe funkcje oraz udoskonalenia,...  
Analitycy Gartnera i IDC są zgodni: na umowie VMware-Novell skorzystają klienci obu firm – i one same
24.06.2010
W tym miesiącu firmy VMware i Novell ogłosiły rozszerzenie strategicznego partnerstwa o nową umowę OEM, na mocy której VMware będzie dystrybuował i...  
Nowe produkty HP do zarządzania usługami
22.06.2010
HP zaprezentował nowe produkty do zarządzania usługami, które pomogą klientom wdrażać hybrydowe modele dostarczania aplikacji. Obejmują one...  
Oracle prezentuje pakiet oprogramowania Oracle Business Process Management Suite 11g
22.06.2010
Firma Oracle zaprezentowała pakiet oprogramowania Oracle Business Process Management Suite 11g, który pozwoli klientom obniżyć koszty, lepiej...  
Cryptzone zaprezentował AppGate Satellite
18.06.2010
Cryptzone przedstawił dziś nowy pomysł dotyczący kontroli dostępu do sieci – AppGate Satellite. Jest to sposób na budowę bezpiecznych wirtualnych...  
Asmax prezentuje nowe urządzenie klasy NAS
18.06.2010
W ofercie Veracomp jest już dostępne nowe rozwiązanie kategorii NAS - Asmax GIGA NAS-Print Serwer. Jest to jedno z najmniejszych urządzeń NAS,...  
Oracle rozszerza ofertę rozwiązań do wirtualizacji komputerów biurkowych
14.06.2010
Nowy klient Sun Ray oraz nowa wersja oprogramowania Oracle Virtual Desktop Infrastructure zapewniają wyższy poziom wydajności, elastyczności i...  
Niższe ceny na serwery i dyski sieciowe QNAP
14.06.2010
EPA Systemy wprowadziła nowy cennik na dyski i serwery sieciowe QNAP. Podstawowe modele, kierowane głównie do odbiorców indywidualnych oraz małych...  
Nowy ProxyAV 1200 firmy Blue Coat chroni przed złośliwym oprogramowaniem
09.06.2010
Firma Blue Coat Systems rozszerzyła rodzinę urządzeń Blue Coat ProxyAV o model Blue Coat Proxy AV1200, służący do skanowania treści w czasie...  
Exploity – najczęściej wykorzystywane szkodliwe narzędzia w maju
08.06.2010
Kaspersky Lab prezentuje listę szkodliwych programów, które najczęściej atakowały użytkowników w kwietniu 2010 r. Podobnie jak w poprzednich...  
Image

Wirtualna Vyatta na... VMware, XenServer czy Hyper-V?

19.10.2010 20:54, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Komentarze (14)

Wirtualizacja jako taka to już pojęcie nie najnowsze, a wirtualizacja routerów? Wiele osób jeszcze niechętnie patrzy w stronę zastąpienia "sprawdzonych", sprzętowych routerów "uznanych producentów" czymś innym, czyli zwykle mimo wszystko mniej sprawdzonymi, choć niekoniecznie gorszymi rozwiązaniami programowymi - na przykład wykorzystywaną przez nas linuksową dystrybucją Vyatta. Takie rozwiązania mają właśnie tę niepodważalną zaletę, której sprzęt Cisco, Junipera czy kogokolwiek innego nie posiada - można je przenieść na hypervisor i tam tanim kosztem zapewnić redundancję, migrować "na żywo" pomiędzy serwerami czy skalować wraz ze wzrostem obciążenia. Pytanie tylko - jaki wybrać hypervisor?

Router jest szczególnym elementem każdej infrastruktury - zwykle gdy ten element zawodzi, nie ma sensu funkcjonowanie całej reszty, która za nim stoi. Migrację z Cisco 7140 na linuksową dystrybucję Vyatta przeprowadziliśmy z powodzeniem jeszcze w 2008 roku i byliśmy pod wrażeniem, jak Linux radzi sobie z przerzuceniem wówczas ponad 100 megabitów ruchu na low-endowym serwerze z procesorem Core 2 Duo. Rok później zdecydowaliśmy się na migrację większości infrastruktury do środowiska wirtualnego - w tej większości znalazła się też Vyatta (na marginesie, znalazło się w niej wszystko oprócz serwerów baz danych). Byliśmy ciekawi, czy system równie dobrze będzie funkcjonować jako maszyna wirtualna i czy sprosta surowym wymogom co do transferów i dopuszczalnych opóźnień. Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie poznaliśmy dopiero teraz, po wypróbowaniu ostatniego hypervisora, czyli Citrix XenServer. Przysłowie "do trzech razy sztuka" było tu bardzo na miejscu :-)

Zacznijmy od początku i załóżmy, że interesują nas tylko bezpłatne hypervisory. Zanim odpowiem na tytułowe pytanie, zacznę od skreślenia Hyper-V. Nie ma co się oszukiwać - przy całej mojej sympatii i sentymentu do serwerowych rozwiązań Microsoftu niestety ten hypervisor nadal, po ponad dwóch latach od premiery i mimo zabiegów marketingowych producenta, nie nadaje się do wirtualizacji Linuksa. Obecnie nie ma jeszcze oficjalnie wspieranych przez Microsoft i Vyattę komponentów integracyjnych na kształt tych dostępnych u konkurencji, co praktycznie eliminuje Hyper-V z rozgrywki.

ESXi, a raczej VMware vSphere Hypervisor (niedawno przemianowany - żeby nazwa czasem nie była zbyt krótka, niż to dozwolone w korpo-polityce) prezentuje się tu dużo lepiej. Vyatta udostępnia prekonfigurowane obrazy maszyny wirtualnej w formacie OVF. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że bezpłatna wersja ESXi nie pozwalała na import takiej maszyny - przyznam, że nie wiem jak jest obecnie, bo od jakiegoś czasu ESXi już nie używam. To jednak też nie jest duży problem, bo można sobie pobrać obraz ISO płyty instalacyjnej w wersji dostosowanej do środowisk wirtualnych i po prostu zainstalować na czystej maszynie. To działa i działa nawet całkiem dobrze. Wraz ze wzrostem obciążenia ponad 150-200 Mbit/s pojawił się jednak dziwny problem: jakość komunikacji sieciowej z hostem ESXi, na którym działała Vyatta routująca taki ruch dramatycznie spadała. Przykładowo pobieranie instalatora vSphere Clienta przebiegało z prędkością mierzoną w bajtach na sekundę. Obserwowaliśmy także dużą stratę pakietów. Najgorsze jednak było to, że wszystkie maszyny wirtualne obok Vyatty na tym samym hoście również doświadczały tego problemu! Łączność była upośledzona jedynie "wewnątrz", czyli gdy ruch nie przechodził przez Vyattę. Mimo wszystko był to jednak ogromny problem. Nie rozwiązała go także zmiana typu wirtualnych kart sieciowych na Vyacie z zalecanych VMXNET3 na starsze E1000 - te drugie karty po prostu nie dawały rady i już przy ruchu ok. 100 Mbit/s przez brak offloadingu gotowały się procesory.

Zapoczątkowałem, jak się później okazało, bardzo interesujący wątek na forum Vyatty dotyczący powyższego problemu. Okazało się, że nie jesteśmy sami, choć początkowo Vyatta przerzucała ciężar sprawy na VMware. Na tamtejszym forum jednak nie uzyskałem w ogóle odpowiedzi. Po kilkunastu tygodniach diagnozowania problemu i rozmaitych, nieudanych prób zaczęło nam to doskwierać na tyle, że rozpoczęliśmy przymiarki do testów XenServer. Jak na ironię, gdy kończyliśmy już testy i praktycznie zdecydowaliśmy się na migrację, inżynierom Vyatty udało się ustalić, że problem podobno istotnie leży po stronie ESXi, a jego tymczasowym obejściem jest wyłączenie TCP Segmentation Offloading na kartach sieciowych VMXNET3, ale... nie na Vyacie, a na wszystkich maszynach wirtualnych stojących obok. Na dłuższą metę było to więc rozwiązanie dość karkołomne, a poza tym nie dało się tego zastosować na samym hoście ESXi. Najważniejsze jednak, że w międzyczasie XenServer wypadł w naszych testach bardzo pozytywnie i zdecydowaliśmy się migrować pomimo częściowego rozwiązania problemu z ESXi. Dla przyzwoitości dodam jedynie, że wydana kilka tygodni temu wersja VC6.1 Vyatty zawiera już wbudowaną poprawkę (a może raczej kolejne obejście) i problem nie powinien już być tak uciążliwy. Jeśli ktoś lubi łataninę, to po szczegóły odsyłam do wspomnianego wyżej wątku.

Po przetestowaniu wszystkich liczących się na rynku hypervisorów śmiało stwierdzam - XenServer jest najwygodniejszy jeśli chodzi o Vyattę. Wszystko działa tam jak należy (w tym XenMotion, bo XenServer ma go w wersji bezpłatnej!) i to nawet pod dużym obciążeniem. Nie trzeba też konfigurować niczego nadzwyczaj skomplikowanego. Wystarczy pobrać szablon XVA maszyny wirtualnej ze strony Vyatty, zaimportować go na serwer (co działa bez względu na typ licencji) i po prostu stworzyć na jego podstawie nową maszynę. Do dyspozycji jest tylko jeden typ wirtualnej karty sieciowej, więc nie można się pomylić. Po pierwszym uruchomieniu trzeba jedynie otworzyć w nano plik konfiguracyjny Vyatty znajdujący się w lokalizacji [i]/opt/vyatta/etc/config/config.boot[/i] i dopisać adres MAC do każdego interfejsu sieciowego. Powód? Vyatta osadza MAC w pliku konfiguracyjnym, a przecież budując szablon do pobrania dla wszystkich trudno było go przewidzieć... Aktualnie najnowszy (VC6.1) szablon XVA Vyatty ma wbudowane XenTools w wersji 5.5, więc jeśli mamy wydaną bardzo niedawno wersję 5.6 to trzeba zrobić aktualizację. Nie jest to jednak skomplikowane - montujemy /dev/xvdd czyli napęd CD z narzędziami XenTools i instalujemy pakiet .deb:

sudo mount /dev/xvdd /mnt
sudo dpkg -i /mnt/Linux/xe-guest-utilities_5.6.0-578_i386.deb 

Podczas wizyty na tegorocznym Citrix Synergy rozmawiałem z inżynierem Cisco, który notabene znał Vyattę bardzo dobrze. Pytałem go między innymi o to, dlaczego jeszcze nie zauważyli rosnącej popularności wirtualizacji i tego, że wirtualne linuksowe routery mogą w krótkim czasie nieźle namieszać na rynku. Jak można się było spodziewać, otrzymałem wymijającą odpowiedź, ale pewnie byłoby ciekawie, gdyby Cisco zaczęło sprzedawać wirtualne routery - pytanie tylko, jak by je wyceniło? Dopóki to jednak nie nastąpi, polecam zastanowić się nad wirtualizacją Vyatty na jednym z hypervisorów - u nas najlepiej sprawdził się XenServer. Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem w komentarzach :-)

Komentarze

wysoki
20.10.2010 0:08

wysoki (brak avatara)
 

Cisco już jakiś czas sprzedaje wirtualny switch access`owy do zastosowań w środowisku VMware:
http://www.cisco.com/en/US/prod/collateral/switche...

ale fakt, o routerach nic nie słychać...

 
DS
(niezalogowany)
20.10.2010 1:08

DS (niezalogowany)
 

Wlasnie testuje Vyatte na Proxmox'ie, generalnie mam okolo dwudziestu maszyn wirtualnuch postawionych za rowniez wirtualna vyatta, troche mnie martwi bo gdy dla testow zaczalem pobierac z serwera FTP dosc duze pliki na pieciu maszynach (ruch okolo 90Mbit/s) zdarzal sie 'uplyw czasu' przy pingowaniu vyatty. Mam jeden blok /27 przypisany do VM, proxmox bezposrednio kieruje caly ruch na zew. interfejs vyatty poprzez statycznu route. Pytanie, co moge zrobic dla poprawy wydajnosci, czy powinienem stworzyc vlan'y, czy w moim przypadku nie jest to konieczne? Czy zalecane jest stworzenie dwoch kart sieciowych dla vyatty czy po jednej na wew./zew. ruch wystarczy. Dopiero zacznym przygode z vyatta wiec przepraszam za byc moze banalne pytania,ale chacilbym to dobrze skonfigurowac. Jeszcze jedna kwestia, na ktory interfejs powinienm przypisywac reguly traffic shaping'u, zew., czy wew., poniewaz zawowazylem ze przy tej samej wartosci ograniczonej predkosci, polaczenie z tej samej wirtualnej maszyny bylo znacznie wolniejsze gdy byl to zew., pozatym przy polaczeniu poprzez konsole VNC na Proxmoxie moglem przegladac internet bez problemu tak jakby regula nie dzialala, dlaczego tak sie dzieje?

 
meto
(niezalogowany)
20.10.2010 14:20

meto (niezalogowany)
 

@DS
Generalnie KVM ma spore problemy siecią, jeszcze pod dużym obciążeniem opóźnienia same z siebie potrafią wzrosnąć do 1s. Generalnie możesz próbować bawić się interfejsami (w sumie nadają się jedynie VirtIO oraz e1000).

Do tego różnie to może wyglądać na różnych kernelach - spróbuj .18 i .32.

 
rosole
20.10.2010 15:10

rosole (brak avatara)
 

Ja mam problem z ESXi albo z moim operatorem :-)
Mianowicie na Pfsense jako router na ESXi widze w RRD straty pakietow na laczu; dostawca lacza twierdzi, ze wszystko jest ok. Choc trzeba przyznac, ze cos musial robic z urzadzeniami bo teraz tych strat mam bardzo malo.
Zmiany kart sieciowych na vmware nic nie daly.
Sprobuje jeszcze z TCP Segmentation Offloading, moze one cos mieszaja.
Dzieki za fajny artykul.

 
ms-trex
(niezalogowany)
20.10.2010 20:04

ms-trex (niezalogowany)
 

A na jakim sysie stoi u was xen?

 
Docent
20.10.2010 21:30

Docent
 

@ms-trex:

Korzystamy z XenServera, jest to więc kompletny i zintegrowany produkt stworzony przez Citriksa oparty na Xenie.

 
DS
(niezalogowany)
20.10.2010 21:32

DS (niezalogowany)
 

@meto
Dzieki za odpowiedz.
Wlasnie po tych publikacjach zamierzam potestowac xenserver'a. Wydaje mi sie ze nawet darmowa wersja bedzie bardziej odpowiednia do produkcji, hostowania VPS'ow. Jest to chyba ostatnia alternatywa jaka mi pozostaje. ESXi wydawal mi sie dosc ciezki, pozatym ich licencjonowanie nie pozwala na hosting. Czy Xenserver uzywany jest to hostingu VPS'ow, jak to jest z firmami oferujacymi takie uslugi, czy stosuja oni jakis traffic shaping do rozdzielania pasma i poprawy wydajnosci?

 
ms-trex
(niezalogowany)
20.10.2010 21:52

ms-trex (niezalogowany)
 

Nice,
da radę to ogarnąć na podstawie oficjalnej dokumentacji, czy trzeba być znacznie ponad przeciętnie inteligentnym? Nigdy się tym nie interesowałem, coś tam się słyszało o xen ale wygląda to wyczesaną platformę.

 
eth_0
25.10.2010 13:09

eth_0 (brak avatara)
 

:D IMHO średnio inteligentna osoba jest w stanie spokojnie ogarnąć technologie XEN Server ;)

--
http://www.mojeip.net

 
maroogaro
(niezalogowany)
28.10.2010 12:51

maroogaro (niezalogowany)
 

Ja tylko nie kumam jednego: jak virtualny ruter może obsłużyć wiekszy ruch niż jest to w stanie odsłużyć fizyczna karta sieciowa zainstalowana na komputerze na którym jest uruchomiona maszyna z np Vyatta???????

 
Docent
28.10.2010 16:15

Docent
 

@maroogaro:

Nie może, ale jak masz np. kilka gigabitowych kart sieciowych to taki ruch może obsłużyć spokojnie.

 
maroogaro
(niezalogowany)
29.10.2010 11:16

maroogaro (niezalogowany)
 

Czyli "wąskim gardłem" jest tylko samo połączenie z internetem. Przy chorych cenach w Polce oraz kiepskiej infrastrukturze jedynym sensownym rozwiązaniem pozostaje hosting...

 
TooMeeK
(niezalogowany)
19.07.2011 18:17

TooMeeK (niezalogowany)
 

Ponownie zapytam: czy ktoś robił testy OpenNode / Ubuntu Server / Debian / Proxmox z ich hypervisorem KVM? Nikt?
Dziwne, bo Debian + virtio = native 900Mbit/s ...

 
TooMeeK
(niezalogowany)
19.07.2011 18:22

TooMeeK (niezalogowany)
 

@meto. Gdzie i kiedy zaobserwowałeś takie opóźnienia? Do podsystemu I/O to rozumiem - przy LVM+snapshot i wolnych dyskach. Ale do sieci? Do wirtualki leci spokojnie 60MB/s i żadnej straty.
Zrób test: bonding+bridging i TCP-offload na kartach. Tryby round-robin albo LACP. Jakoś tak mam w domu i działa :)

 

Dodaj komentarz

Autor: