W różnych miejscach (CRN, za nim ITBiznes) pojawiają się informacje, jakoby Microsoft miał zrezygnować w przypadku Windows Server 2008 z licencji dostępowych typu CAL. Rzecz wygląda na bardzo mało realną, mimo że dokopał się do niej nawet CRN - wynika prawdopodobnie z niezrozumienia do końca tematu, któremu właśnie przyglądamy się bliżej.
Póki co stawiałbym na to, że w końcu uregulowana zostanie sztuczna kwestia wymagania licencji CAL dla serwerów webowych, które według interpretacji kilku pracowników Microsoft z Redmond z jakimi rozmawiałem sprowadzały się do konieczności posiadania licencji CAL dla każdego użytkownika korzystającego z zasobów serwera w sposób pozbawiający go anonimowości i pozwalający na jego identyfikację, np. poprzez ciasteczko i profil trzymany w bazie SQL. Według tej interpretacji serwer obsługujący powiedzmy webowe forum dyskusyjne, z którym użytkownicy łączą się co prawda w kontekście anonimowego użytkownika IUSR_*, jednak są identyfikowani poprzez uwierzytelnianie realizowane przez aplikację webową, wymagałby tylu licencji CAL ilu zarejestrowanych użytkowników na forum.
Interpretacji tej nikt ze znanych mi operatorów się naturalnie nie trzyma ze względu na astronomiczne koszty takiego rozwiązania. Nikt ich za to nie ściga, choć być może głównie dlatego, by nie otworzyć przypadkiem puszki Pandory. Niemniej, są ponoć w Stanach firmy, które w oparciu o taką interpretację licencje faktycznie kupują - i być może jasna interpretacja jednoznacznie regulująca brak takiego obowiązku jest właśnie nowością, do której dokopał się CRN.
Publikacje prezentowane w dziale "Moim zdaniem" mają charakter felietonów, mogą być nacechowane opiniami i komentarzami autorów, a także przedstawiać fakty w sposób selektywny i subiektywny. Publikacji tych nie należy utożsamiać z oficjalnym stanowiskiem redakcji serwisu.