Aktualności - Moim zdaniem
Image
MOIM ZDANIEM
Autor

Partnerstwo firm Citrix i Microsoft było burzliwe i interesujące od zawsze - niezależnie od tego, czy w modzie były akurat usługi terminalowe, czy wirtualizacja i chmury obliczeniowe. Wielu zadaje sobie pytanie, czy na dłuższą metę da się współpracować oferując niemalże identyczne produkty na wąskim jak by nie patrzeć rynku, w tym przypadku hypervisorów? Citrix mówi, że się da i że nie konkuruje z Microsoftem - a co na to Microsoft?

21.10.2010
19.10.2010
16.07.2010
Image
Nowe oprogramowanie do serwerów sieciowych QNAP – wersja V3.3
01.07.2010
QNAP Systems udostępnił nową wersję firmware do obsługi swoich dysków sieciowych NAS. Aktualizacja V3.3 wprowadza nowe funkcje oraz udoskonalenia,...  
Analitycy Gartnera i IDC są zgodni: na umowie VMware-Novell skorzystają klienci obu firm – i one same
24.06.2010
W tym miesiącu firmy VMware i Novell ogłosiły rozszerzenie strategicznego partnerstwa o nową umowę OEM, na mocy której VMware będzie dystrybuował i...  
Nowe produkty HP do zarządzania usługami
22.06.2010
HP zaprezentował nowe produkty do zarządzania usługami, które pomogą klientom wdrażać hybrydowe modele dostarczania aplikacji. Obejmują one...  
Oracle prezentuje pakiet oprogramowania Oracle Business Process Management Suite 11g
22.06.2010
Firma Oracle zaprezentowała pakiet oprogramowania Oracle Business Process Management Suite 11g, który pozwoli klientom obniżyć koszty, lepiej...  
Cryptzone zaprezentował AppGate Satellite
18.06.2010
Cryptzone przedstawił dziś nowy pomysł dotyczący kontroli dostępu do sieci – AppGate Satellite. Jest to sposób na budowę bezpiecznych wirtualnych...  
Asmax prezentuje nowe urządzenie klasy NAS
18.06.2010
W ofercie Veracomp jest już dostępne nowe rozwiązanie kategorii NAS - Asmax GIGA NAS-Print Serwer. Jest to jedno z najmniejszych urządzeń NAS,...  
Oracle rozszerza ofertę rozwiązań do wirtualizacji komputerów biurkowych
14.06.2010
Nowy klient Sun Ray oraz nowa wersja oprogramowania Oracle Virtual Desktop Infrastructure zapewniają wyższy poziom wydajności, elastyczności i...  
Niższe ceny na serwery i dyski sieciowe QNAP
14.06.2010
EPA Systemy wprowadziła nowy cennik na dyski i serwery sieciowe QNAP. Podstawowe modele, kierowane głównie do odbiorców indywidualnych oraz małych...  
Nowy ProxyAV 1200 firmy Blue Coat chroni przed złośliwym oprogramowaniem
09.06.2010
Firma Blue Coat Systems rozszerzyła rodzinę urządzeń Blue Coat ProxyAV o model Blue Coat Proxy AV1200, służący do skanowania treści w czasie...  
Exploity – najczęściej wykorzystywane szkodliwe narzędzia w maju
08.06.2010
Kaspersky Lab prezentuje listę szkodliwych programów, które najczęściej atakowały użytkowników w kwietniu 2010 r. Podobnie jak w poprzednich...  
Image

VMWare podzieli los Netscape Navigatora?

11.07.2008 16:09, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Komentarze (27)

Po wielu miesiącach oczekiwania wreszcie jest - Hyper-V, gracz Microsoftu na rozwijającym się rynku hypervisorów, dotąd kompletnie opuszczonym ze strony korporacji z Redmond. Obserwując wcześniejsze produkty takie jak Virtual Server czy nawet Virtual PC trudno zachować optymizm w kwestii nowego dziecka Microsoftu. Konkurencja dotąd proponowała nieco bardziej innowacyjne rozwiązania, także bardziej funkcjonalne, a użytkownicy Virtual PC nie potrafili doprosić się praktycznie żadnych znaczących zmian w toku ewolucji tego produktu.

Wielu rozpatrywało w kategoriach porażki fakt, że Hyper-V nie został wbudowany w instalację systemu, bo po prostu nie był gotowy w momencie premiery Windows Server 2008. Microsoft obiecał wydanie hypervisora w ciągu pół roku od premiery systemu i to było w zasadzie pierwszą jego wadą. Klienci kupowali licencję "with Hyper-V" dopłacając do pudełka, ale na dobre korzystać z nowej platformy wirtualizacyjnej mogą dopiero od kilku tygodni. Ten problem już jednak minął - Hyper-V pojawił się jako zalecana aktualizacja i każdy, kto powinien go mieć, może w jednej chwili i jednym kliknięciem tę aktualizację zainstalować.

I tu właśnie pojawia się najważniejsza jak na pierwszy rzut oka zaleta Hyper-V i coś, co daje ogromną przewagę nad konkurencją - pomimo tego, że aktualizację trzeba zainstalować ręcznie (chyba, że zaznaczymy opcję automatycznej instalacji także rekomendowanych łatek), to i tak hypervisor ma status "wbudowanego" w system. Dostęp do niego jest banalnie prosty - wystarczy mieć zgodny serwer i zainstalować właściwą edycję systemu. Nie trzeba niczego kupować, nie trzeba zarządzać dodatkowymi licencjami, nie trzeba instalować oprogramowania trzeciego. Ponadto wsparcie techniczne realizowane jest razem z systemem operacyjnym. Pełna integracja.

Wizerunek jest bardzo pozytywny do momentu instalacji samego hypervisora. Później każdy odkryje kilka wad. Chociażby taką, że na liście obsługiwanych systemów wirtualnych nie ma Windows NT, a spoza produktów Microsoftu jest na niej tylko SUSE Linux Enteprise Server (co z drugiej strony wcale nie dziwi, jeśli pamiętamy o całkiem rozwiniętej współpracy z Novellem). Inną sprawą jest fakt, że jak zdążył nas przyzwyczaić Microsoft, nie wszystkie planowane i szumnie zapowiadane funkcje znalazły odzwierciedlenie w finalnej wersji Hyper-V. Bardzo będzie brakować przenoszenia maszyn wirtualnych pomiędzy serwerami podczas ich pracy - czegoś, co od dawna potrafią rozwiązania VMWare, a czego Hyper-V niestety nie zdzierży. Maszyny wirtualne trzeba wstrzymać przed przeniesieniem. Wstrzymanie jest i tak lepsze niż zamknięcie systemu, ale nie spełnia założeń - usługi będą przez jakiś czas niedostępne.

Wracając do tematu konkurencji, wydaje się, że podobnie jak w przypadku Netscape Navigatora i Internet Explorera, także w tej sytuacji batalia rozegra się nie w pokojach programistów, ale w działach sprzedaży i marketingu. Microsoft ma na tym polu ogromną przewagę - Hyper-V jest wbudowany w system i dystrybuowany niemal automatycznie przez Windows Update - a przy tym ma bardzo rozwinięty (żeby nie powiedzieć: przerośnięty) system marketingowy, partnerski i zdecydowanie większe możliwości promocji swojej platformy, niż VMWare. Jest prosty we wdrożeniu i przy zdobywaniu popularności korzysta z ogromnej bazy instalacyjnej Windows (ponad miliard systemów na świecie). Może też konkurować znacznie niższą ceną - choć Hyper-V jest uboższy w funkcjonalność, firmy będą się zastanawiać, czy ta strata przypadkiem nie zostanie zrekompensowana przez większe oszczędności, a znajdą się pewnie i tacy, którzy w ogóle nie będą się nad tym zastanawiać. Microsoft chwali się również, że proponuje szerszy wachlarz narzędzi do zarządzania całym środowiskiem - mowa oczywiście o rodzinie System Center i takich jej składnikach jak Virtual Machine Manager, Data Protection Manager, Capacity Planner, ale także bardziej popularnych Configuration Manager i Operations Manager.

Czy to już wyrok? Czy VMWare straci pozycję lidera? Wcale nie jest powiedziane, że tak się stanie. Trudno nawet spekulować, czy jest większe czy mniejsze prawdopodobieństwo takiego obrotu sprawy. Dopiero za jakiś czas będzie można zobaczyć, jak bardzo Microsoft jest zaangażowany w rozwój Hyper-V, czy wyciąga prawidłowe wnioski i czy marketing odnosi skutek. Zobaczymy także, jak na zmieniającą się sytuację na rynku będzie reagować VMWare. Niestety ostatnia zmiana na stanowisku dyrektora zarządzającego VMWare (odszedł jeden ze współzałożycieli firmy, a nowym dyrektorem jest nie kto inny, jak wieloletni były pracownik Microsoftu) oraz obniżenie prognozowanych wyników finansowych burzą optymizm... także wśród inwestorów giełdowych, którzy dość panicznie zareagowali na te nowości. Na dzień dzisiejszy warto więc po prostu przyjąć do wiadomości, że potencjał nowego gracza na rynku wirtualizacji jest naprawdę spory i ma on ambicje, by prześcignąć nawet najlepszych. Co z tego wyniknie - przekonamy się wkrótce.

Komentarze

ziembor
11.07.2008 20:11

ziembor
 

O śmierci Citrixa (ok, inaczej ustawiającego się do MSFT) słuchać tak do 7 lat. I co? A i System Center naprawdę sporo (z wyjątkiem w pewnym stopniu CCM) pozostawia wiele do życzenia. Więc bez przesady. Choć oczywiście rzeczy które do tej pory szły na VMWare Server będą szły na HyperV.

 
tomeko
(niezalogowany)
12.07.2008 14:04

tomeko (niezalogowany)
 

(...) Microsoft ma na tym polu ogromną przewagę - Hyper-V jest wbudowany w system (...) - nie przesadzajmy. VMWare jest dostarczany wraz ze sprzetem serwerowym ...

(...) (odszedł jeden ze współzałożycieli firmy, a nowym dyrektorem jest nie kto inny, jak wieloletni były pracownik Microsoftu) (...) - taaaa .... Microsoft podlozyl 5-ta kolumne .... super wniosek :) (wiem, wiem ... napiszesz ze Ty tego nie napisales ... )

Ja tego tak apokaliptycznie nie wiedze. IMO oba produkty (i inne jezeli sie pojawia) wykroja sobie odpowiedni kawalek tortu i beda na tych pozycjach trwaly. VMWare ma dobrze ugruntowana pozycje u pewnych klientow i tam pozostanie. Hyper-V bedzie na poczatku pewnie idealnym punktem startowym do wirtualizacji dla nowych klientow i osobiscie uwazam ze znajdzie zastosowanie w scenariusza BO.

Rozumiem ze porownanie do Netscape Navigator mialo wywolac apokaliptyczne wrazenie (i tak dobrze ze nie okresiles tego artykulu wizerunkiem Tank Man jak zrobil to TechCrunch piszac o MS-Yahoo) ale IMO jest nietrafione i to bardzo. Jezeli chcesz szukac takich analogii to jest to bardziej sytuacja Lotus Domino - MS Exchange.

BTW - do poprawy jest walidacja komentarzy, nie uzylem zadnego tagu HTML a mnie oplulo. IMO znak mniejszosci lub wiekszosci nie jest tagiem HTML jako taki.

 
kiks
(niezalogowany)
14.07.2008 11:48

kiks (niezalogowany)
 

@Docent
Nie obraź się ale... chyba lubujesz się w wizjach katastroficzno-apokaliptycznych. Po co te dziwne pseudo proroctwa i kiepskie porównania które nijak się mają do rzeczywistości, a brzmią przynajmniej jak kolejna mądrość w stylu "640k powinno wystarczyć każdemu".

 
RodrigezPL
(niezalogowany)
15.07.2008 11:01

RodrigezPL (niezalogowany)
 

Nie wiem czy miałeś przyjemność korzystać z produtków VMware, ale moim zdaniem w profesjonalnych zastosowaniach te produkty dzieli przepaść. Różnica jest już widoczna na poziomie produktów dla użytkowników indywidualnych - Virtual PC i VMware workstation to jak syrenka i duży fiat. Ale już na poziomie rozwiązań serwerowych to syrenka i mercedes :). Warto wspomnieć że aplikacja VMware to nie tylko wirtualny serwer, ale również apliakcje dodatkowe, które wspmagają zarządzanie, konsolidację i konfigurację. Myślę że jeszcze sporo czasu upłynie zanim tak na prawdę te produkty będa mogły ze sobą konkurować. Myślę że przedmówcy mają rację w swych komentarzach. To jeszcze nie ta liga.

 
lemiel
(niezalogowany)
15.07.2008 13:35

lemiel (niezalogowany)
 

Ha, wdrożenie VMware Infrastructure jest niby trudne? Haha, opis uaktualnienia wersji z 3.0.2 do 3.5 składa się głównie z ciągu słów opisujących wybieranie opcji Next lub Ignore. Nawet admin musi mieć chwilę zabawy...

 
na
(niezalogowany)
15.07.2008 14:14

na (niezalogowany)
 

Na pewno Virtual PC i VMware workstation dzieli różnica cenowa i to duza.
Jasne jest ze VM ma to narzedzie lepsze ale nie az tak by za nie placic i to wcale nie malo. Na pewno nie jest to trfajne porownie do syrenki do merca, ale nowego modelu do najnowszego. Wiec nei ma co az tak demonizowac.

 
na
(niezalogowany)
15.07.2008 14:16

na (niezalogowany)
 

na pewno jest trudne jesli pojawia sie problemy ... wtedy to juz niezle jazdy sa z VI

 
xxx
(niezalogowany)
20.07.2008 21:07

xxx (niezalogowany)
 

Jasne tak jak MS Terminal niby mial by wyprzec Citrixa :). MS JEst i zawsze bedzie za VMWare... MS jest jakies 2 dekady za VMWare... w kolejnej wersji OS nie beda w tym miejscu gdzie teraz jest WMVare wiec mozna spac spokojnie.

Pozdrawiam

 
praktyk
(niezalogowany)
20.07.2008 21:56

praktyk (niezalogowany)
 

Mocno rzuca się w oczy kompletny brak znajomości produktów VMWare, które wyprzedzają Microsoft o lata świetlne.

 
Thomas
(niezalogowany)
22.07.2008 12:50

Thomas (niezalogowany)
 

dokładnie takie same mam wrazenie ze autor nie mial w reku nic z VMWare, o Virtual Infrastructure juz nie mowiac.
Osobiscie wydaje mi sie ze ta wirtualizacja w M$ to po prostu wybryk i kaprys, a nie technologia ktora sie moze zadomowic w szerokim gronie uzytkownikow

 
pow3r_shell
24.07.2008 8:40

pow3r_shell
 

codziennie korzystam z VMware postawiony na ESX i tak jak przedmówcy stwierdzili nijak to się ma do VP czy VS . Porównanie przez usera RodrigezPL jest jak najbardziej na miejscu i trafniej tego nie można oddać :)

 
tomeko
(niezalogowany)
24.07.2008 20:35

tomeko (niezalogowany)
 

@pow3r_shell
(...) codziennie korzystam z VMware postawiony na ESX i tak jak przedmówcy stwierdzili nijak to się ma do VP czy VS (...) - i nie ma w tym nic dziwnego, przecież ESX i VP czy VS2005 to calkiem rozne typy produktow. Jeżeli już coś porownywac to ESX i HyperV bo oba sa oparte na hypervisorze ...

 
pow3r_shell
25.07.2008 17:52

pow3r_shell
 

tomeko - racja mój błąd

 
Ryan_
(niezalogowany)
27.07.2008 6:33

Ryan_ (niezalogowany)
 

Nie, nie Twój błąd - błąd pojawił się gdzieś w połowie komentarzy, gdzie zamiast o Hyper-V zaczęto pisać o przepaści między Virtual PC a rozwiązaniami VMware. Odnoszę wrażenie, że część piszących jak to Docent nie ma pojęcia o VMware, nie ma pojęcia o różnicach między Virtual PC a Hyper-V. ;-)

 
pow3r_shell
27.07.2008 23:10

pow3r_shell
 

@Ryan_ Wiesz, bez różnicy o jakich produktach mowa. Wiesz czemu ? Bo żadne z tych produktów MS nie dorównuje VMware - na desktopach przegrywa w chociażby tym ,że produkty MS (VP i VS) nie supportują USB , na platformie serwerowej tym ,że od jakiegoś czasu jest za free oraz stabilnością działania i mniejszym zapotrzebowanie na sprzęt. Krótko -= porównanie Docenta jest jak najbardziej nietrafne - oczywiście to jest moja opinia

 
pow3r_shell
27.07.2008 23:11

pow3r_shell
 

[[a platformie serwerowej tym ,że od jakiegoś czasu jest za free oraz stabilnością działania i mniejszym zapotrzebowanie na sprzęt ]] miałem na myśli oczywiście ESX

 
masakra
28.07.2008 9:43

masakra
 

@pow3r_shell: Nie zamierzam to nikogo na sile przekonywac do wirtualizacji w wykonaniu Microsoft, ale...

"produkty MS (VP i VS) nie supportują USB"

Owszem tak jest, ale to wynika bardziej z tego jakie byly poczatkowe zalozenia przy budowaniu takiego oprogramowania niz tego, ze ono tego nie potrafi. jesli tak bardzo potrzebujesz USB w maszynie wirtualnej to mozesz sie do niej podlaczyc przez RDP i bedziesz mial obsluge i dyskow USB i nawet czytnikow SmartCard. A kto wie co w kolejnej wersji sie pojawi :)

"od jakiegoś czasu jest za free"

Okrojona wersja w ktorej nie zrobisz np. High Avaliability czy Live Migration. A i konsola do zarzadzania jest uproszczona.

"oraz stabilnością działania i mniejszym zapotrzebowanie na sprzęt."

Tylko pytanie czy miales problemy ze stabilnoscia Hyper-V? W srodowisku testowym czy produkcyjnym? W czym takim bylo niestabilne? :)

 
kiks
(niezalogowany)
28.07.2008 12:36

kiks (niezalogowany)
 

Jak czytam te Wasze komenty, które nabrały formy licytacji "kto wie więcej/lepiej (niepotrzebne skreślić)" to mi się odechciewa piwa w te upały ;D
Odnoście się do tego, co napisał autor, a nie czy jest support USB bla bla bla...
Jak dla mnie Docent nie do końca chyba zgłębił V-tematykę, a już na pewno za mało zajmował się produktami VMWare (wykształcony przez i wieczna wiara w lepsze od Microsoft). Przepraszam, nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale taka jest prawda, a wnioskuję to po lekturze w/w artykułu.
VMWare straci pozycję lidera dopiero, kiedy wykupi go MS, a BARDZO w to wątpię.
Żeby nie było niejasności, nie jestem jakimś tam krzykaczem i zagorzałym przeciwnikiem MS, ale mam oczy otwarte, a reszta jest tylko kwestią gustu i wyboru.
Jak już pisałem wcześniej, po co te (w artykule) nijak się mające do rzeczywistości porównania, skoro VMWare żyje i ma się BARDZO dobrze!!!
Na koniec tego bla-bla gadania, podam Wam takie moje osobiste porównanie v-produktów VMWare do MS:
"JEDEN LUBI KISIEL, INNY KOZY Z NOSA"
i wydaje mi się że to dostatecznie wyczerpuje temat ;)))
Pozdrawiam

 
ziembor
28.07.2008 12:58

ziembor
 

Oj... parę rzeczy by się znalazło. Np. widziałem położone całkiem spore laboratorium w czasie szkolenia którego byłem uczestnikiem (dla jasności - administrowane chyba przez fachowców, bo szkolenie było prowadzone, w centrum partenrskim MSFT w Redmond). Nie znam szczegółowej przyczyny, a to co chłopcy rzucili jako uzasadnienie było b. ogólnikowe.
Dalej:
- Sieciówka (wirtualne switche, VLAN-y) pozostawia sporo do życzenia.
- Domyślne dyski ATA w samym HV, i:
Note
(...) virtual machine must use a virtual IDE device as the startup disk to start the guest operating system, (...).

Nie podzielam opinii pow3r_shella, ale... to dopiero wersja 1.0 hypervisiora od MSFT i swoje wady ma.

 
Ryan_
(niezalogowany)
29.07.2008 12:46

Ryan_ (niezalogowany)
 

@pow3r_shell: co nie zmienia faktu, że to dwa odmienne produkty o zupełnie różnych możliwościach. To tak jakby mówić o Corsie: ten samochód tak bardzo nie jest Imprezą, że w zasadzie dla mnie to mógłby być Maluchem.

@kiks: warto nauczyć się różnicy między prawdą a własnymi poglądami. :) Nie wiem jakie sam masz doświadczenie z VMware czy Hyper-V, ale nikt poważny nie pisałby, że MS kupi VMware. Po co? Żeby położyć łapy na technologii, która nie współpracuje z docelową platformą tak dobrze, jak mogłaby? Żeby odziedziczyć kod, który może będzie łatwo a może nie poprowadzić w kierunku, który wyznaczono planując obecne Hyper-V i kolejne? Jeśli wydaje Ci się, że tak się prowadzi jakikolwiek biznes, to jesteś w błędzie, lub masz strasznie czarno-białe podejście do świata.

Komentarz o kozach z nosa to już akcent tak folklorystyczny, że zerknąłem do szafy, czy pani przedszkolanka się tam nie kryje.

 
kiks
(niezalogowany)
31.07.2008 10:56

kiks (niezalogowany)
 

@Rayan_
Spuść trochę powietrza z siebie, bo kurczowo trzymasz się "guru-poważnego" tonu pt. "ja wiem lepiej"..., a nie komentujesz właściwej treści artykułu Docenta, o co prosiłem już wcześniej.
Co do tego, jak to się wyraziłeś "własnych poglądów i prawdy" to zaufaj mi, jestem świadomy tego co mówię i doskonale zdaję sobie sprawę z tej różnicy, bo codziennie przychodzi mi pracować na oprogramowaniu za którym nie przepadam, ale znam jego wartość wykonawczą.
Poza tym, jeżeli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem (kupowanie jednych przez drugich i po co) i dodatkowo nie znasz się na ŻARTACH, to bardzo mi przykro, ale to już Twój problem ;)))
Na koniec, jeżeli mogę Cię prosić, to dajmy spokój tym słownym przepychankom, bo to nie miejsce na to, nie ma najmniejszego sensu i nikomu na zdrowe na pewno nie wyjdzie.
Jeżeli jeszcze kogoś teraz i wcześniej nieumyślnie uraziłem, to najmocniej przepraszam :)

 
Ryan_
(niezalogowany)
01.08.2008 0:31

Ryan_ (niezalogowany)
 

"zaufaj mi, jestem świadomy tego co mówię"
Jestem pewien, że jesteś swiadom co mówisz. Z reguły jednak nie ufam "internetowym ekspertom". Szczególnie takim którzy mają problemy z napisaniem czteroliterowego nicka bez błędu. I nie sądzę, byś miał pojęcie o temacie, o którym się wypowiadasz.

 
Sławek
(niezalogowany)
13.08.2008 22:01

Sławek (niezalogowany)
 

Mam przyjemność pracować na systemach VMware od dawna, jak również na różnych innych platformach wirtualizacyjnych (Virtual PC, XEN, VirtualBox, Virtual Server 2005) i z mojego doświadczenia widzę że produkt Hyper-V jest solidnym narzędziem, ale tak mniej więcej o dwie "grube" wersje ESX serwera w tyle. Hyper-V można porównać z bezpłatną wersję ESX 3.5i. Oba systeme są stabilne i dają mniej więcej tą samą funkcjonalność, ale produkt VMware-a jest w tej wersji bezpłatny. To, że Hyper-V jest z integrowany z systemem operacyjnym, a ESX jest jedynie hypervisorem, nie ma żadnego znaczenia, bo na serwerze przeznaczonym pod wirtualizację i tak nie powinno się zainstalować niczego innego niż Server Core z jedną rolą Hyper-V. Jeśli chodzi o takie rzeczy jak wsparcie dla USB to produkcyjnie jest ono praktycznie bez znaczenia, a liczba systemów tego wymagających minimalna.
Konkludując, produktowi MS brakuje wielu elementów oferty VMware, ale napewno znajdzie swoje miejsce na rynku, szczególnie wśród klientów mocno związanych z MS

 
frytek
(niezalogowany)
10.09.2008 14:48

frytek (niezalogowany)
 

mnie najbardziej denerwuje to sztuczne blokowanie opcji, dyktowane przez marketing MS. niby dlaczego jeden linux ma na tym działać, a inny nie. VMWare daje mi możliwość wybrania dowolnego systemu w momencie, gdy go potrzebuję, podczas gdy rozwiązanie MS z góry sugeruje, że kiedyś się natnę, bo nie uruchomię tego, co bym nagle musiał.

identyczne zabiegi MS robił wymuszając niedziałanie pewnych programów na starszych wersjach windows - np. nie sposób się nie zdenerwować, nie mogąc odpalić nowego worda na NT (podczas gdy open office na nim działa). wiem, że NT to zabytek, ale chodzi mi o fakt, że ktoś mnie zmusza do upgrade'u stosując takie prymitywne metody.

 
powersand
(niezalogowany)
25.11.2008 9:49

powersand (niezalogowany)
 

Ja ogólnie uważam że MS pola na rynku wirtualizacji nie zwojuje,oni poprostu nie maja w tym doświadczenia,a nie wierze żeby 99% adminów na świecie leciało tylko na marketing.Pozatym witualizacja czegokolwiek na windows to jak budowanie domu na bagnach.

 
empireus
(niezalogowany)
30.11.2008 13:37

empireus (niezalogowany)
 

Odnoszac sie do artykulu, to smiem poniekad zgodzic sie z autorem... Nie zapominajcie, ze pierwsze wersje programow made by MS tez byly kiepskie i nikt im nie wrozyl przyszlosci... a co dzisiaj mamy? Korzysta ktos jeszcze z WordPerfect? A moze ktos robi obliczenia na 123? Ktos tez slusznie wspomnial o Lotus Notes.
Jesli chodzi o hyper-V, to sam MS przyznaje, ze jest jeszcze technologicznie za VMWare, ale juz w kolejnej wersji R2 znacznie ulepszy swoj produkt. Pamietac tez nalezy o fakcie, ze MS to nie tylko MS, ale firmy w ktorych ma swoje udzialy (jawne, lub takie, o ktorych nikt nie wie). Citrix jest w portfelu MS... Novell, gdyby nie dostal zastrzyku gotowki od MS, dzisiaj by nie istnial, albo bylby bardzo niszowa firma ,o ktorej pozostala by tylko legenda. Podobnie RH i podobne...

VMWare jest firma o ugruntowanej pozycji i spasc nie spadnie, ale bedzie mial faktycznie powaznego rywala. Trzeba tez zwazyc uwage na to, ze te technologie dopiero zaczyna sie wdrazac i ze rynek jest tak naprawde pusty, aczkolwiek za kilka lat bedzie to chleb powszedni.

Porownywac tez bym nie porownywal do samochodow... predzej do systemow operacyjnych, gdzie wszyscy wrozyli rychly upadek MS na rynku serwerow po pojawieniu sie Linuksa, a jak sytuacja wyglada dzis, kazdy widzi. Moze MS nie ma 99% rynku, ale spora czesc tortu sobie wykroil i kroi nadal zwiekszajac swoj udzial na tym rynku. Podobna sytuacja jest na polu pakietow biurowych, gdzie gro firm nadal kupuje Office, pomimo istnienia _darmowego_ OO.

Poczekajmy i przy nastepnej wersji ocenimy, czy to piskle faktycznie stanie sie sokolem, czy tylko dzika kaczka ;)

 
natural7
(niezalogowany)
09.12.2008 13:37

natural7 (niezalogowany)
 

Microsoft idzie w ilość i cenę a nie w jakość tak jak wyciął Novell NetWare mimo że był on lepszy od NT czy 2000 servera tak wytnie po jakimś czasie Wmv

 

Dodaj komentarz

Autor: