Serwery, podobnie jak i komputery osobiste, mają różne formy. Najprostsze zbudowane są w oparciu o standardowe obudowy towerowe, a ich instalacja nie wymaga niczego więcej niż w przypadku podłączenia zwykłej stacji roboczej - miejsca pod biurkiem, kabla z prądem i wpięcia do sieci. Wyższa półka to serwery w obudowach rakowych, zajmujących znacznie mniej miejsca, jednak przeznaczonych do montażu w specjalistycznych szafach rakowych. Ich instalacja, szczególnie w większych ilościach, wymaga już posiadania odpowiedniego pomieszczenia zdolnego pomieścić szafę i zapewnić jej odpowiednie zasilanie oraz chłodzenie. Jeszcze wyższa półka to technologia serwerów blade...
Technologia serwerów Blade
Blade to rozwiązanie pozwalające umieścić w jednej, montowanej w szafie rakowej obudowie blade wiele serwerów blade. Każdy z nich, w odróżnieniu od tradycyjnych serwerów posiadających własne zasilacze, wentylatory, interfejsy komunikacyjne itp, wyposażony jest tylko w minimum niezbędnych komponentów - płytę, procesor, RAM i czasem dysk. Jak najwięcej komponentów wspólnych - zasilanie, chłodzenie, pamięci masowe, porty i interfejsy - obsługiwanych jest przez obudowę blade. Rozwiązanie to ma trzy główne zalety - jest wyjątkowo elastyczne (pozwala przypisywać zasoby obudowy do konkretnych serwerów, np. po awarii jednego serwera zdalnie lub automatycznie przemapować jego dysk i porty ethernetowe na inny), jest jednocześnie wyjątkowo niezawodne (komponenty serwerów ogranicza się do minimum, komponenty obudowy można dublować) i pozwala skondensować jak największą liczbę serwerów na jak najmniejszej przestrzeni fizycznej (np. aż 16 serwerów blade w obudowie blade zajmującej raptem 6U!). Wadą jest zazwyczaj cena oraz powszechne kierowanie oferty systemów blade wyłącznie do dużych firm posiadających duże centra danych.
Architektura systemów blade marki HP - dostępnych na rynku pod marketingową nazwą BladeSystem - składa się w przypadku serii c-Class z następujących kluczowych komponentów:
- Obudów c7000 lub c3000 zapewniających połączenia między komponentami, zasilanie oraz chłodzenie
- Serwerów blade HP ProLiant oraz HP Integrity obsługujących systemy HP-UX, Windows, Linux oraz HP Open VMS
- Procesorów Intel oraz AMD, włączając w to najnowszą ofertę dwu- i czterordzeniowych jednostek 32/64-bit zapewniających sprzętowe rozszerzenia wirtualizacji oraz w przypadku AMD także wsparcie dla nowego mechanizmu NPT
- Modułów Onboard Administrator zapewniających podstawowe funkcje zarządzania infrastrukturą blade
- Modułów Insight Display pozwalających komunikować się z Onboard Administratorem bezpośrednio, za pomocą małego wyświetlacza LCD oraz zestawu przycisków sterujących
- Modułów Interconnect zapewniających między innymi porty i połączenia sieci Ethernet, Fibre Channel, InfiniBand, iSCSI czy SAS
- Kaset blade - nazywanych mieczami - mogących zawierać nie tylko serwery, ale i opcje pamięci masowych, rozszerzeń PCI lub urządzeń specjalistycznych.
My postanowiliśmy przetestować rozwiązanie HP BladeSystem c3000 - najmniejszy i najprostszy system blade oparty o obudowę 6U, którą można zamontować w szafie rakowej lub... obrócić na bok, przymocować kółka, podłączyć do normalnego jednofazowego zasilania zwykłą wtyczką i niczym dużego towera wepchnąć pod biurko.
Obudowa HP BladeSystem c3000
Dostępna zarówno w formie rakowej, jak i towerowej c3000 to mniejsza z dwóch dostępnych obudów blade marki HP. Ma interesującą konstrukcję, typową dla architektury blade bez względu na producenta - jest to całkowicie pasywny element infrastruktury, zapewniający jedynie ścieżki połączeń między pozostałymi komponentami. Wszystkie komponenty infrastruktury, od wiatraka po cały serwer, są w pełni hotswapowe - mogą być wyjmowane oraz podłączanie w czasie pracy urządzenia, co przy odpowiedniej ich nadmiarowości nie powinno mieć wpływu na ciągłość pracy całości systemu. Dzięki możliwościom oprogramowania zarządzającego HP lub jednego z dostępnych na rynku rozwiązań wirtualizacji także i awaria całej kasety z serwerem nie musi skutkować przerwą w dostępie do usług, które mogą być niezauważalnie lub przy minimalnej przerwie przeniesione na zapasowe serwery automatycznie przejmujące konfigurację uszkodzonych maszyn.
Testowana obudowa pozwala zamontować 4 pełnowymiarowe lub 8 połówkowych kaset blade z serwerami lub pamięciami. Przy wykorzystaniu udostępnionych ostatnio przez HP tzw. podwójnych serwerów blade (kasety o wymiarach połówkowego blade'a mieszące nie jeden, ale dwa serwery), daje to możliwość zmieszczenia aż 16 serwerów w jednej obudowie. Ponadto, obudowa c3000 pozwala podłączyć maksymalnie cztery moduły typu interconnect (zapewniające interfejsy ethernetowe, światłowodowe, iSCSI lub Infiniband), sześć aktywnych wiatraków, sześć jednofazowych zasilaczy o mocy 1200W, moduł zarządzający całą skrzynką nazwany przez HP Onboard Administrator, moduł KVM i czytnik płyt DVD. Warto podkreślić, że wszystkie elementy infrastruktury HP BladeSystem klasy c - kasety z serwerami, pamięciami masowymi, moduły interconnect, wiatraki - pasują zarówno do c3000, jak i c7000.
Zasilanie i chłodzenie
W odróżnieniu od większego brata, obudowy c7000, do c3000 nie podłączymy drugiego, zapasowego Onboard Administratora, o którym później, oraz trzyfazowego lub stałoprądowego zasilania - opcji dostępnych w przypadku obudowy c7000. Brak możliwości podłączenia c3000 pod prąd stały może w niektórych przypadkach utrudnić bezpośrednie zasilenie obudowy z przenośnych źródeł energii (jak baterie, akumulatory lub generatory), olbrzymią zaletą jest jednak możliwość podłączenia systemu do zwykłego gniazdka w ścianie.
System zasilania może, choć nie musi, pracować w trybie nadmiarowym i jest w pełni hotswapowy. Co ważne, dostosowuje parametry pracy każdego z 1200-watowych zasilaczy do aktualnych potrzeb - co w połączeniu ze specyfiką architektury blade skutkuje do 30% mniejszą konsumpcją energii niż analogiczna konfiguracja zbudowana w oparciu o tradycyjne serwery rakowe lub towerowe.
Komponenty widoczne na powyższych zdjęciach - jeden z sześciu zasilaczy i jeden z sześciu wysokooobrotowych wiatraków - są odpowiedzialne za pierwsze wrażenia związane z użytkowaniem urządzenia. Pierwsze opakowanie, które otworzyliśmy po dostarczeniu sprzętu do testów, wypakowane było kablami zasilającymi - łącznie sześć z przedłużkami. Widok sugerujący od razu, że mamy do czynienia z czymś więcej niż po prostu serwerem. Po podłączeniu okablowania uwagę z kolei zwraca na siebie widoczny obok wiatrak, który razem z kolegami u nieprzygotowanego użytkownika może wywołać reakcje obronne - w pierwszej chwili huk jest naprawdę spory i zaskakujący.
Wiatraki, podobnie jak i zasilanie, jest naturalnie redundantne i pracuje adaptując się do warunków. Znaczy to, że po pierwsze - wyjęcie lub uszkodzenie jednego z komponentów podczas pracy obudowy w żadnym stopniu nie wpłynie na jej wydajność, pozostałe dostosują parametry pracy by skompensować braki. No i po drugie - zarówno pobór prądu, jak i moc chłodzenia, stosowane są wyłącznie w niezbędnym stopniu i nieustannie dostosowują się np. do obciążenia obudowy oraz warunków otoczenia. Podczas testów, po pierwszym uruchomieniu - które porównać można do wrażeń na płycie lotniska podczas rozruchu silników odrzutowca - obudowa z raptem trzema serwerami szybko ograniczyła chłodzenie oszczędzając nasze uszy. W przypadku obudowy c3000 - która potencjalnie pracować może nie tylko w serwerowni - jest to bardzo istotne, chociaż prawdę mówiąc nawet na najniższych obrotach wiatraki skutecznie uniemożliwiają korzystanie z pomieszczenia na dłuższa metę. Oznacza to, że nawet mimo swoich mobilnych gabarytów, nie jest to urządzenie które chcielibyście mieć pod swoim biurkiem w czasie pracy.
Komponenty peryferyjne BladeSystem klasy c
Zasilacze oraz wiatraki to tylko jedne z wielu dostępnych komponentów systemu blade. W testowanej przez nas konfiguracji znalazły się moduły Onboard Administrator, Virtual Connect, czytnik płyt DVD oraz trzy serwery - HP ProLiant BL465c G5 oraz dwa ProLianty BL220c G5 w jednym mieczu.
Onboard Administrator to rozbudowany moduł do zarządzania i monitorowania obudowy i jej komponentów. Oferuje szereg różnych interfejsów - od dostępnej przez port szeregowy, telnet oraz SSH konsoli, przez dostępny po HTTP(S) bardzo elegancki choć miejscami mało intuicyjny panel webowy, po tzw. Insight Display - ekran LCD z czterema przyciskami - który pozwala podejrzeć i ustawić podstawowe parametry pracy urządzenia bez podłączania do niego innych urządzeń. Insight Display nie jest wygodnym rozwiązaniem - liczebność i rozmieszczenie przycisków powoduje, że korzystanie z niego jest dość karkołomnym zadaniem. O ile w przypadku montowanych często hurtowo w dużych serwerowniach obudów c7000 może on bez dwóch zdań oszczędzić sporo czasu i nerwów, o tyle zaryzykujemy tezę, że w przypadku c3000 jest to atrakcyjny, choć raczej mniej już funkcjonalny i faktycznie praktyczny dodatek. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że dopiero panel webowy pozwala Onboard Administratorowi rozwinąć skrzydła - o czym później.
Ponieważ montowane w obudowie kasety z serwerami blade nie mają w zasadzie własnych portów - pomijając specjalistyczny port z tyłu kasety łączący ją z obudową oraz wielostykowy port z przodu pozwalający podłączyć przez przejściówkę z rozgałęźnikiem mysz, klawiaturę oraz ekran VGA - niezbędnym de facto elementem całego zestawu staje się coś na kształt switcha pozwalającego mapować poszczególne porty do konkretnych kaset z serwerami, tworzyć między nimi VLANy i zapewnić niezbędną komunikację sieciową. Moduły realizujące te funkcje nazywają się Interconnectami - obudowa może pomieścić ich aż osiem, co pozwala obsłużyć do 5 terabitów ruchu i zapewnić pełną redundancję. W ofercie HP znaleźć można moduły Interconnect realizujące funkcje przełączników Fast/Gigabit/10Gigabit Ethernet - zarówno w oparciu o rozwiązania HP, jak i np. Cisco - moduły Fibre Channel, InfiniBand, SAS oraz moduły Virtual Connect zapewniające szereg dodatkowych funkcji. Testowana przez nas obudowa wyposażona została w Virtual Connect obsługjący 1/10 Gbit Ethernet. Posiada on 16 wewnętrznych, wirtualnych portów 1-gigabitowych pozwalających mapować je do kart sieciowych w kasetach z serwerami blade, dwa zewnętrzne porty 10-gigabitowe oraz osiem zewnętrznych portów 1-gigabitowych.
Virtual Connect to oprócz kasety Interconnect z portami także rozbudowane oprogramowanie do zarządzania. Dostępne jest między innymi w formie osobnego, webowego panelu do zarządzania o interfejsie zbliżonym do webowego interfejsu Onboard Administratora. Obsługuje protokoły 802.3, 802.3u, 802.3ab, 802.3ac, 802.3ad (LACP) oraz 802.1q, pozwala realizować między innymi funkcje NIC Teaming, trunk failover oraz współpracuje z drugim, zapasowym Virtual Connectem - wpisuje się zatem idealnie w jeden z kluczowych aspektów architektury blade, mianowicie obsługę scenariuszy o wysokim stopniu niezawodności i odporności na awarie.
Ciekawą i wartą odnotowania funkcją switcha realizowanego przez testowany Virtual Connect jest IGMP Snooping. Polega on na analizowaniu całego multicastowego ruchu IGMP przechodzącego przez przełącznik i na tej podstawie budowania wirtualnych domen kolizyjnych dla tego ruchu. Dzięki temu, serwery intensywnie korzystające z ruchu IGMP (na przykład klastry NLB) nie będą zakłócały komunikacji pozostałych kaset blade. Proces jest całkowicie automatyczny i nie wymaga uwagi administratora, prócz konieczności aktywacji funkcji podczas wstępnej konfiguracji urządzenia.
Do testowanego Virtual Connecta mamy tylko jedno "ale" - po zamontowaniu w obudowie kasety serwerowej BL2x220c G5 mieszczącej nie jeden, a dwa serwery, Virtual Connect zaprotestował i nie potrafił jej obsłużyć. To nowe rozwiązanie, pomyśleliśmy zatem o aktualizacji firmware - co samo w sobie niestety nie okazało się skuteczne. Dopiero w połączeniu ze zrestartowaniem ustawień Virtual Connecta i ponownym skonfigurowaniem jego domeny problem udało się rozwiązać. Jest to jednak operacja, która przy braku nadmiarowego Virtual Connecta może spowodować chwilową niedostępność serwerów oraz innych urządzeń w kasetach blade.
Obudowa wyposażona została także w jeden czytnik DVD. Za pomocą Onboard Administratora można podpiąć go pod jeden lub wiele mieczy blade na raz. W praktyce zauważyliśmy niestety, że prędkość odczytu napędu jest niewielka - instalacja Windows Server 2008 z płytki DVD ciągnęła się niemiłosiernie wręcz długo, znacznie dłużej niż na najprostszym towerowym ProLiancie ML110 ze zwykłym, tanim czytnikiem, i to przy przypisaniu testowego napędu wyłącznie do jednego serwera. Nie jest to zatem opcja, na której warto polegać pod kątem nagłych przypadków odtwarzania systemów po awarii. Na szczęście oprogramowanie do zarządzania serwerami HP pozwala podpiąć do sesji konsoli zdalnej np. lokalny czytnik DVD w notebooku - co przy podłączeniu notebooka szybką siecią lokalną zdaje się być znacznie lepszym rozwiązaniem.
Kasety blade z serwerami
Obudowa, wiatraki, zasilacze, Onboard Administrator oraz Virtual Connect mają w ostatecznym rozrachunku tylko jedno zadanie - umożliwić pracę kluczowym elementom systemu blade, czyli serwerom. Mają one formę kaset nazywanych mieczami blade o jednym z dwóch możliwych wymiarów - pełnym (zajmującym dwa sloty obudowy) oraz połówkowym. HP w swojej ofercie wprowadził ostatnio jeszcze jedno rozwiązanie, połówkowe miecze mieszące nie jeden, ale dwa serwery - kolejny krok ku jeszcze większym upakowaniu jak największej liczby serwerów na jak najmniejszej przestrzeni.
Konfiguracje sprzętowe serwerów blade (np. seria ProLiant BLxxx) nie różnią się w zasadzie on innych serwerów marki HP dostępnych w formie towerowej (seria ProLiant MLxxx) lub rakowej (serial ProLiant DLxxx). Mimo zdecydowanie mniejszych rozmiarów, nawet miecze mieszczące dwa serwery obsługują taką samą liczbę procesorów oraz pamięci RAM per serwer jak ich większe gabarytowo odpowiedniki. Jedynym ograniczeniem mogą okazać się możliwości rozbudowy poszczególnych serwerów o dyski - tutaj w przypadku mieczy połówkowych siłą rzeczy nie znajdziemy na nie fizycznie tyle miejsca, ile oferuje nawet najmniejszy serwer rakowy w obudowe 1U.
Testowany przez nas serwer HP ProLiant BL465c G5 (na zdjęciach powyżej) pozwala na instalację maksymalnie dwóch dysków SAS lub SATA w małej formie SFF. Warto zwrócić uwagę, że ich montaż jest bardzo wygodny, nie wymaga wyjęcia z obudowy całego miecza i odbywa się dokładnie tak samo, jak w przypadku serwerów rakowych. Serwer posiada przy tym kontroler HP Smart Array E200i z 64 MB pamięci cache buforującej odczyt i zapis z opcjonalnym, bateryjnym podtrzymaniem bufora zapisu. Warto tutaj podkreślić, że ograniczenia w ilościowym montażu dysków w poszczególnych mieczach łatwo obejść instalując kasetę zapewniającą pamięć masową, którą później możemy dynamicznie alokować dla poszczególnych serwerów z obudowy.
BL465c G5 to serwer oparty o czterordzeniowe procesory AMD Opteron, których maksymalnie może obsłużyć aż dwa - dając łącznie moc ośmiu rdzeni. W połączeniu z maksymalnie 64 GB pamięci RAM (osiem slotów na kości PC2-5300 DDR2) daje to naprawdę imponującą moc obliczeniową, biorąc pod uwagę że mowa tutaj o urządzeniu wielkości połówkowego miecza blade. Serwer posiada trzy wbudowane karty sieciowe (dwa gigabitowe adaptery NC370i oraz jeden 10/100 do zdalnego zarządzania) i dodatkowo pozwala podłączyć maksymalnie dwie karty rozszerzeń z takimi opcjami jak Fibre Channel, iSCSI, 10GbE lub InfiniBand. Z interesujących rozwiązań, serwer posiada także wewnętrzny port USB (np. na pendrive z kluczem szyfrującym), do którego dostać możemy się dopiero po wyjęciu miecza i otwarciu jego obudowy.
Drugi testowany przez nas serwer to HP ProLiant BL2x220c G5. To interesujące rozwiązanie mieszczące w jednym mieczu aż dwa serwery. Każdy z nich (nazywany przez HP węzłem miecza) może mieć na pokładzie do dwóch czterordzeniowych procesorów Intel Xeon (to łącznie 16 rdzeni w jednym mieczu!) i do 32 GB pamięci RAM (w ośmiu kościach PC2-5300 DDR2). Na wszystkich prezentacjach tego rozwiązania HP rozdaje nagrody dla tych, którzy jako pierwsi policzą ile rdzeni zmieściłoby się dzięki temu rozwiązaniu w obudowie c3000 ;) Jest to faktycznie rozwiązanie idealne dla tych, którzy potrzebują jak najwięcej mocy obliczeniowej na jak najmniejszej przestrzeni.
Serwer ma jednak minusy. Pierwszym z nich jest ograniczona obsługa maksymalnie jednego, niehotswapowego dysku SAS SFF przez węzeł. Dodatkowo, by dostać się do niego musimy wyjąć i otworzyć obudowę miecza - co jest zadaniem karkołomnym, mechanizm jest dużo bardziej toporny niż w przypadku eleganckich rozwiązań zatrzaskowych stosowanych przez HP w serwerach pojedynczych. Wszystko to sprawia, że sensowne wykorzystanie serwera wymaga użycia zewnętrznych pamięci masowych - do czego jest on jak najbardziej przygotowany, ma na pokładzie Emulex LPe1105 FC Dual Channel 4Gb do obsługi światłowodowych sieci SAN.
Dodatkowo, każdy z węzłów miecza BL2x220c posiada po jednym, dwuportowym, gigabitowym adapterze sieciowym NC326i i jednym osobnym porcie FE przeznaczonym do zdalnego zarządzania. Aż dziwne, że w rozwiązaniu znalazło się jeszcze miejsce na karty rozszerzeń - po jednym slocie x8 typu 1 na węzeł.
Kasety blade z pamięciami masowymi
Miecze mogą zawierać nie tylko serwery blade, ale także układy różnego typu pamięci masowych. W testowanej przez nas konfiguracji takie rozwiązanie się nie znalazło, niemniej na rynku dostępne są np miecze HP SB40c. To połówkowe kasety obsługujące do sześciu hotswapowych dysków SAS kub SATA w małym formacie SFF. Zasoby takiego miecza - do 876 GB - podłączyć można do sąsiadujących mieczy z serwerami. SB40c ma na pokładzie kontroler Smart Array P400 (do 256MB RAMu), który obługuje RAID 0, 1, 1+0, 5 oraz 6 (ADG) i zapewnia podtrzymanie bateryjne bufora zapisu.
Dla bardziej wymagających HP oferuje także rozwiązanie StorageWorks AiO SB600c do konsolidacji usług NAS i sieci SAN składające się z miecza z macierzą o pojemności przekraczającej 1 TB, miecza z serwerem zarządzającym oraz oprogramowania zarządzającego marki HP.
W ofercie dostępne są także miecze z pamięciami taśmowymi - np. StorageWorks SB920c z taśmami LTO-3 Ultrium zapewniającymi pojemność 800 GB na pojedynczym kartridżu i wydajność zapisu na poziomie ponad 400 GB na godzinę.
Zdalne zarządzanie serwerami
Mimo, że testowany przez nas tower c3000 z łatwością zmieściłby się pod biurkiem, systemy blade kupuje się głównie po to, by po zamontowaniu ich w serwerowni często już do nich nie zaglądać. Sama obudowa nie jest nawet wyposażona w tradycyjne wyjścia na mysz, klawiaturę oraz ekran, a poszczególne serwery mają możliwość podłączenia tych peryferiów tylko poprzez specjalne przejściówki. Zarządza się nimi i pracuje przez sieć za pomocą interfejsu HP Integrated Lights-Out 2 (iLO 2), który w testowanych przez nas egzemplarzach chwalił się dopiskiem Standard Blade Edition. Rozwiązanie to, które w przypadku serwerów HP z serii ML i DL jest zazwyczaj opcją dostępną w różnych edycjach o zróżnicowanych możliwościach i cenach, w przypadku serwerów blade jest ich standardowym komponentem. Pozwala przy pomocy webowego panelu zarządzać nawet wyłączonym urządzeniem. Dzięki webowemu interfejsowi iLO możemy podejrzeć stan serwera (jego konfigurację, temperaturę, parametry pracy wiatraków, zasilania itp.), zdalnie włączyć go, wyłączyć lub zrestartować, podpiąć wirtualne media (możemy podmontować obraz ISO lub fizyczny napęd CD/DVD stacji administratora w taki sposób, że jest on widziany jako dysk serwera i można uruchomić z niego instalację systemu) oraz co najważniejsze - przekierować wirtualną konsolę.
Wirtualna konsola KVM pozwala z poziomu okna przeglądarki, z dowolnego miejsca pracować z serwerem tak, jakbyśmy siedzieli obok niego z wpiętą myszą, klawiaturą i panelem LCD. Dostępne są dwa rozwiązania - jedno nazwane Integrated Remote Console w formie dodatku ActiveX współpracującego niestety wyłącznie z Internet Explorerem, drugie nazwane po prostu Remote Console w formie aplikacji Java współpracującej z dowolną przeglądarką. Wirtualny KVM to nie tylko konsola tekstowa pozwalająca dostać się np. do BIOSu serwera, rozwiązanie elegancko przekierowuje także tryby graficzne i mysz. Opóźnienia są niewielkie, mamy do wyboru kilka trybów kompresji - nawet w najwyższej jakości przekazu daje się komfortowo pracować poprzez WiFi. Jedyne problemy sprawia tylko przekierowanie myszy, konkretnie synchronizacja kursora na hoście fizycznym z kursorem wyświetlanym w oknie konsoli wirtualnej. Podobne konsole produkcji Microsoft czy VMware nie mają takich problemów, rozwiązanie zastosowane przez HP w iLO niestety pozostawia w tym zakresie wiele do życzenia.
Warto dodać, że iLO produkcji HP jest w pełni zgodne ze standardem IPMI (Intelligent Platform Management Interface), stworzonym przez firmy Dell, HP, Intel i NEC. Co ważne, edycja iLO dla serwerów blade integruje podstawowe funkcje iLO serwera z Onboard Administratorem obudowy, pozwala także zintegrować funkcje iLO z bardziej rozbudowanym pakietem do zarządzania infrastrukturą HP Insight Control Environment - o czym później.
Zdalne zarządzanie obudową
Podstawowym narzędziem do zarządzania obudową oraz jej zawartością jest Onboard Administrator. Obudowa c3000 pozwala zainstalować tylko jeden taki moduł, jednak jego wyłączenie lub uszkodzenie nie spowoduje przerwy w dostępie do usług obsługiwanych przez serwery - pozbawieni zostaniemy jedynie możliwości zdalnego zarządzania parametrami sprzętowymi, natomiast obudowa straci możliwości dynamicznego dostosowywania parametrów chłodzenia i zasilania.
Co możemy zrobić przy pomocy Onboard Administratora? Przede wszystkim, podejrzeć co zainstalowane jest w obudowie, podejrzeć konfigurację sprzętową poszczególnych komponentów, ich lokalizację w obudowie, parametry pracy takie jak pobór mocy czy temperatura, konfigurację adapterów sieciowych, mapowanie ich portów...
To jednak nie wszystko. OA integruje się także z oprogramowaniem do zarządzania Virtual Connect oraz modułami do zarządzania serwerami iLO, co pozwala mu realizować zdecydowanie więcej funkcji niż sama inwentaryzacja i raportowanie stanu komponentów. Z poziomu jednego interfejsu, przy pomocy jednego zestawu poświadczeń i po jednym raptem podłączonym do obudowy kablu możemy włączać i wyłączać wszystkie poszczególne urządzenia, przekierować sobie na stację roboczą ich konsole, mapować porty oraz ustawić podstawowe parametry pracy BIOSu. Dodatkowo, OA może także automatycznie reagować na różne zjawiska i powiadamiać o ich wystąpieniu administratora. Do dyspozycji mamy naturalnie rozbudowany system zarządzania użytkownikami oraz ich prawami dostępu do poszczególnych funkcji OA. Możemy też zintegrować uwierzytelnianie z firmowym katalogiem LDAP, np. z Active Directory.
Praca z webowym interfejsem Onboard Administratora jest bez dwóch zdań wygodna i komfortowa. Nie licząc kilku drobiazgów, panel zrobiony jest intuicyjnie i mimo, że póki co jego konstrukcja nie jest ajaxowa - co powoduje konieczność nieustannego odświeżania całej strony w kolejnych krokach różnych operacji - odpowiada on szybko i praca z nim przebiega wyjątkowo sprawnie.
Przegląd funkcjonalności OA, jak i autentycznych czasów jego reakcji na poszczególne operacje, zobaczyć można w przygotowanej przez nas demonstracji - poniżej. Do jej obejrzenia potrzebny jest Adobe Flash Player w wersji 7 lub nowszej.
Oprogramowanie do centralnego zarządzania
Powyżej pewnej liczby serwerów i wypełnionych nimi obudów blade podstawowe opcje zdalnego zarządzania oferowane przez Onboard Administratora i iLO serwerów przestają wystarczać. W przypadku większej liczby serwerów potrzebne stają się mechanizmy centralnego zarządzania, proaktywnego monitorowania, hurtowego wdrażania, automatycznych reakcji na awarie, monitorowania dostępności i wydajności usług świadczonych przez oprogramowanie serwerowe, centralnej aktualizacji i kontroli wersji, planowania rozwoju infrastruktury, identyfikowania problemów czy też wskazywania potencjalnych miejsc ich wystąpienia w przyszłości.
Odpowiedzią na te, oraz szereg innych problemów związanych z administracją farmami serwerów, staje się specjalistyczne oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą IT - tak stacjami roboczymi, urządzeniami przenośnymi, jak i właśnie serwerami. Na rynku dostępnych jest kilka rozwiązań, między innymi oprogramowanie z rodziny Microsoft System Center - do którego dostępne są wtyczki pozwalające monitorować i zarządzać także sprzętem HP. HP ze swojej strony proponuje zestaw pod nazwą HP Insight Control Environment for BladeSystem. W jego skład wchodzą między innymi następujące komponenty, które w razie potrzebny można nabyć również osobno:
- HP Systems Insight Manager
Środowisko do centralnego zarządzania serwerami, pamięciami masowymi oraz innymi elementami infrastruktury (zarówno HP, jak i nie HP) pracującymi pod kontrolą różnych systemów operacyjnych.
- ProLiant Essentials Rapid Deployment Pack
Rozszerzenie Insight Managera o możliwości hurtowych instalacji z centralnej lokalizacji systemów Windows, Linux czy VMware na serwerach HP ProLiant.
- ProLiant Essentials Server Migration Pack – Universal Edition
Pakiet narzędzi asystujących w procesie aktualizacji oraz wymiany serwerów. Wspomaga migrację i konsolidację systemów, usług i danych między urządzeniami, w tym instancjami wirtualnymi.
- ProLiant Essentials Performance Management Pack
Rozwiązanie do zarządzania wydajnością serwerów, pozwala identyfikować i tłumaczyć wąskie gardła w sprzętowych konfiguracjach serwerów ProLiant.
- Integrated Lights-Out Select Pack
Aktualizacja możliwości iLO2 w zakresie współdzielenia, nagrywania i odtwarzania aktywności konsoli, raportowania historycznych parametrów pracy urządzeń, limitowania zasobów sprzętowych oraz dodatkowych opcji zabezpieczeń.
- HP Insight Power Manager (IPM)
Aktualizacja możliwości iLO2 w zakresie centralnego raportowania i zarządzania konsumpcją energii i emitowanym ciepłem w oparciu o tworzone przez użytkownika polityki.
- Virtual Connect Enterprise Manage
Rozszerzenie możliwości Virtual Connect o centralne zarządzanie i monitorowanie tworzonych w oparciu o VC sieci LAN/SAN.
- ProLiant Essentials Virtual Machine Management Pack
Centralne zarządzanie maszynami wirtualnymi obsługiwanymi przez rozwiązania Microsoft oraz VMware.
- ProLiant Essentials Vulnerability and Patch Management Pack
Rozwiązanie do identyfikowania i usuwania luk bezpieczeństwa w oprogramowaniu - z centralnego miejsca pozwala kontrolować jego wersje systemów i aplikacji oraz dokonywać hurtowych aktualizacji.
Rozwiązanie HP Insight Control Environment for BladeSystem dostępne jest także w wersji dla systemów Linux i zdecydowanie warte jest polecenia w przypadku środowisk heterogenicznych z wieloma różnymi platformami systemowymi. W przypadku homogenicznej platformy Windows lepsze będą prawdopodobnie rozwiązania z rodziny Microsoft System Center, które przy podobnych możliwościach w zakresie monitorowania i zarządzania warstwą sprzętu HP, oferuje dużo dalej idące funkcje integracji z oprogramowaniem Microsoft.
Ile to kosztuje?
W chwili obecnej HP proponuje promocję Blade Booster, w ramach której pierwsze zestawy podstawowe oparte o obudowę c3000 zaczynają się od 17 999 zł (sugerowana cena detaliczna netto). W tej cenie dostać możemy obudowę c3000 z dwoma zasilaczami, czterema wentylatorami, modułem OnBoard Administrator, dwoma serwerami HP BL460c G1 (na Intelu 5405 QC z 1 GB RAMu), dwoma dyskami 72GB 10K SAS 2.5, modułem przejściówki wyprowadzającej sygnały z serwerów blade na zewnątrz oraz 5 licencjami na oprogramowanie Insight Control Environment do zarządzania infrastrukturą HP BladeSystem i serwerami ProLiant. W ramach promocji Blade Booster dostępne są też inne zestawy w szerszych konfiguracjach zarówno na bazie obudowy c3000, jak i c7000.
Podsumowanie
Bez dwóch zdań półka rozwiązań rodziny blade to rozwiązanie budzące szacunek, przyprawiające każdego administratora o szybsze bicie serca. Rozwiązanie HP oparte o obudowę c3000 jest o tyle interesujące, że oferuje zdecydowaną większość atutów architektury blade przy większej dostępności nie tylko dla użytkowników posiadających duże centra danych. Jest rozwiązaniem skierowanym także i do średniej wielkości podmiotów, które dopiero zaczynają rozwijać się w kierunku oznaczającym wzrost zapotrzebowania na serwery. Idealne szczególnie tam, gdzie serwery nie stoją w podstawowej lokalizacji - np. w przypadku kolokacji. Dla większych firm c3000 może okazać się z kolei atrakcyjnym rozwiązaniem do obsługi infrastruktury w oddziałach. Natomiast atutem c3000 w wersji towerowej z jednofazowym zasilaniem jest niewątpliwie duża mobilność, która pozwala stosunkowo łatwo skorzystać z dużej mocy obliczeniowej wszędzie tam, gdzie znajdziemy w ścianie zwykłe gniazdko z prądem.
Chcielibyśmy także serdecznie podziękować polskiemu oddziałowi firmy HP, który użyczył nam sprzęt do testów zapewniając tym samym kilka tygodni ekscytujących wrażeń :-) Zdajemy sobie sprawę, że na temat BladeSystem możnaby napisać niejedną książkę, mamy jednak nadzieję że ten rzut okiem pomoże w zorientowaniu się czym konkretnie jest technologia serwerów blade, do jakich zastosowań może okazać się atrakcyjna i co w tej materii ma do zaoferowania HP. Zainteresowanych bardziej wnikliwymi informacjami zapraszamy do lektury poniższych linków oraz zadawania pytań w komentarzach lub na adres redakcji.