Wiedza - Artykuły
Image
TYPY PUBLIKACJI

Test routera bezprzewodowego DrayTek Vigor2110n

27.05.2009 17:00, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Komentarze (5)

W naszym redakcyjnym laboratorium tym razem znalazł się rozbudowany model routera bezprzewodowego DrayTek oznaczony jako Vigor2110n. Jest to urządzenie przeznaczone dla małych i średnich firm, pełni funkcje routera łącza szerokopasmowego z NAT i QoS, punktu dostępowego dla sieci w standardzie 802.11b/g/Draft n 2.0, firewalla z inspekcją ruchu w warstawie aplikacji, filtrowaniem i zabezpieczeniami przed atakami DoS, bramki VPN i serwera wydruku. Lektura specyfikacji technicznej pozostawia nieodparte wrażenie, że to urządzenie posiada chyba wszystkie funkcje, jakie mogłyby przydać się nawet w sieciach o średnim stopniu złożoności. Postanowiliśmy sprawdzić, czy tak jest rzeczywiście i przyjrzeliśmy się z bliska możliwościom tego modelu DrayTeka.

Testowany model nosi oznaczenie Vigor2110n, a zatem wyposażony jest w obsługę standardu Draft 802.11n 2.0. W rodzinie produktów Vigor2110 znajdują się jeszcze dwa modele - podstawowy (bez dodatkowej litery w oznaczeniu) pozbawiony funkcji bezprzewodowych oraz najbardziej rozbudowany oznaczony jako Vn, który oprócz punktu dostępu szybkiej sieci bezprzewodowej dodatkowo może pełnić funkcję bramki VoIP.

Zawartość opakowania

Zawartość opakowania nie jest rewolucją, dlatego nie będziemy poświęcać jej zbyt dużo uwagi - oprócz samego routera w pudełku znajdziemy trzy anteny, kabel sieciowy, zasilacz, skróconą instrukcję (w tym instrukcję konfiguracji urządzenia z usługą DSL TP) oraz płytę CD z opcjonalną aplikacją pomocniczą do instalacji. Warto jednak odnotować, że elementy pudełka zostały tak przygotowane, że mogą służyć jako pomoc w instalacji urządzenia na ścianie - po przyłożeniu wkładki do ściany od razu widać, w jakich miejscach trzeba wywiercić otwory do zamocowania routera. Trzeba przyznać, że całkiem ciekawe rozwiązanie.


Rzut okiem na router

Producent daje nam do dyspozycji urządzenie wyposażone w trzy gniazda antenowe, co powinno wzmocnić siłę sygnału i dodatnio wpłynąć na prędkość transmisji (sprawdzamy to w dalszej części testu). Z prawej strony na frontowej ściance umieszczono całkiem sporo, bo aż dwanaście diod kontrolnych - lepiej więc nie przebywać w ciemnym pomieszczeniu, gdzie pracuje DrayTek Vigor2110n. Złącze zasilania, podobnie jak jego wyłącznik umieszczono w dość nietypowym miejscu na spodzie urządzenia - niemniej dzięki prowadnicom na przewód nie rodzi to absolutnie żadnych problemów. Na lewej ściance znajduje się pięć portów Ethernetowych - jeden dla sieci WAN, cztery dla klienckich komputerów w naszym LANie. Jest tam także port USB 2.0, do którego można podłączyć drukarkę. Dodatkowo nad portami Ethernetowymi znajdziemy także przycisk do włączania lub wyłączania anteny, a z drugiej strony przycisk inicjujący konfigurację sieci zgodnie ze standardem WiFi Protected Setup (WPS).

Niestety w temacie portów Ethernetowych pojawia się największy mankament urządzenia, który sprawia, że obsługa standardu Draft n, długa specyfikacja i naprawdę ogrom oferowanych funkcji tracą swój blask - w routerze znajdują się jedynie porty 10/100BaseT, czyli oferujące przepustowość do 100 Mbps. Jest to rozczarowujące, że w urządzeniu tej klasy i z takimi możliwościami nie zdecydowano się na umieszczenie szybkich portów Ethernetowych. Według nas jest to największa wada routera DrayTek Vigor2110n. Delikatny niedosyt pozostaje także w związku z brakiem dwuzakresowości - punkt dostępu pracuje tylko na częstotliwości 2,4 GHz, podczas gdy sporo dostępnych dzisiaj na rynku urządzeń obsługuje także wyższą częstotliwość 5 GHz.

Braki trochę równoważy fakt, że jak udało nam się dowiedzieć od producenta, w przyszłych wersjach oprogramowania planowane jest rozbudowanie możliwości portu USB o podłączenie dysku twardego i udostępnianie w ten sposób plików poprzez FTP oraz o podłączenie modemu 3,5G służącego do połączeń z Internetem. W kolejnej wersji dodatkowo zawarty będzie polski interfejs. Niestety na razie nie wiadomo, kiedy nowy firmware ma się pojawić - testowane przez nas urządzenie posiadało najnowszą dostępną wersję z maja 2009. Dobrze jednak wiedzieć, że decydując się dzisiaj na zakup routera DrayTek Vigor2110n w przyszłości praktycznie za darmo otrzymamy dodatkowo serwer plików i router, który np. w razie awarii podstawowego łącza może zapewnić łączność w biurze poprzez sieć komórkowąi.

Możliwości konfiguracyjne

Po pobieżnej analizie zewnętrznej czas przyjrzeć się dokładnie, jakie zadania możemy zlecić urządzeniu DrayTek Vigor2110n. Lista ta, jak już podkreślaliśmy, jest naprawdę spora. Zacznijmy od podstawowej funkcjonalności, czyli zapewnienia łączności naszej sieci z Internetem. Jak podaje producent, testowany router potrafi przeroutować ruch rzędu 70 Mbps w obie strony, co w polskich realiach internetowych jeszcze długo powinno wystarczyć. Podłączenie do sieci WAN może być realizowane albo bezpośrednio, albo przy pomocy protokołu PPPoE, a nawet BPA czy PPTP. Warto wspomnieć, że urządzenie umożliwia stworzenie dwóch rozłącznych podsieci - jednej dla komputerów z prywatnymi adresami IP, drugiej w sytuacji, gdy mamy do dyspozycji pulę publicznych adresów IP - dzięki temu testowany DrayTek sprawdzi się nie tylko w prostych sieciach biurowych.

Nieodłączną na routerze usługą zwykle jest także NAT. W testowanym urządzeniu wyposażono go w możliwość przekierowania portów z całkiem przydatną opcją przekierowywania X kolejnych portów publicznych na jeden port prywatny X kolejnych adresów IP. Skonfigurować można 20 reguł przekierowań. Nie można niestety ustawić przekierowania zakresu portów - czasami może to być problematyczne. Oprócz przekierowania portów można także skonfigurować hosta DMZ (w trybie prywatnym lub "prawdziwie publicznym") oraz otworzyć cały zakres portów dla konkretnych prywatnych adresów IP.

W temacie konfiguracji portów Ethernetowych LAN testowane urządzenie ma całkiem sporo do powiedzenia. To, że oferuje ono serwer DHCP z opcją tworzenia rezerwacji nie dziwi nikogo, ale już możliwość skonfigurowania DHCP Relay Agent do zwyczajnych na tego typu routerach nie należy. Tak samo ma się sprawa z możliwością tworzenia VLANów - te są jednak ograniczone do czterech z góry określonych i nie można ich tagować własnymi, dowolnymi identyfikatorami. Ciekawie prezentuje się także funkcja Hardware Acceleration, którą można włączyć dla poszczególnych portów, protokołów i zakresów portów.

Jeśli chodzi o ustawienia bezprzewodowe, to DrayTek Vigor2110n umożliwia stworzenie do czterech niezależnych sieci bezprzewodowych. Dodatkowo możliwe jest włączenie funkcji Packet-OVERDRIVE (co przyspiesza transmisję danych, jeśli karty sieciowe klientów tę technologię obsługują) i przycięcie pasma dostępnego dla każdej z czterech sieci. Oddzielnie dla każdej skonfigurować można także szyfrowanie - w oparciu o WEP, WPA, WPA2 lub, co przydatne w sieciach ze starszymi urządzeniami, tryb mieszany (WPA/WPA2).

DrayTek Vigor2110n pozwala także na zaaplikowanie dość rozbudownanych reguł zarządzania pasmem - oprócz tego, że każdemu klientowi w sieci można przydzielić oddzielny limit zarówno pobierania, jak i wysyłania (limity te mogą, ale nie muszą być stosowane również dla drugiego subnetu LAN), to można także skonfigurować pełnoprawny oparty o klasy QoS. Do dyspozycji mamy trzy klasy i klasę domyślną - nie jest to dużo, ale jak na urządzenie do zastosowań biurowych powinno z powodzeniem wystarczyć. Interfejs do wprowadzana konfiguracji QoS jest całkiem wygodny, posiada już zdefiniowaną sporą listę dostępnych usług, a można oczywiście dodawać własne.

Wielu firmom może spodobać się także opcja filtrowania ruchu z wewnątrz - na przykład wycinanie portali społecznościowych czy komunikatorów. Testowany model DrayTeka również takie funkcje posiada - realizuje inspekcję ruchu sieciowego w warstwie aplikacji. Zaczynamy od zdefiniowania obiektów opisujących komputery (lub ich grupy), słowa kluczowe, rozszerzenia plików, komunikatory czy programy peer-to-peer. Następnie można dla tych obiektów definiować konkretne reguły. Działa to w ten sposób, że blokowane są np. wszystkie adresy URL z danymi słowami kluczowymi czy próby pobrania pliku o zadanym rozszerzeniu. Można też skonfigurować całość w drugą stronę - tylko witryny z określonymi słowami w adresie lub tylko określone pliki będą mogły być pobierane. Co ciekawe, można również zabronić korzystania z serwerów proxy czy łatwo wyeliminować konkretne programy peer-to-peer (większość najpopularniejszych jest już zdefiniowana w panelu administracyjnym). Całość wyglądałaby rewelacyjnie, gdyby dało się to wszystko konfigurować per poszczególne adresy IP - konfiguracja filtrowania jest tymczasem niestety globalna.

Listę najważniejszych funkcji urządzenia zamyka obsługa przychodzących, jak i wychodzących połączeń VPN. DrayTek Vigor2110n może pełnić funkcję zarówno bramki VPN dla zdalnych użytkowników, jak i klienta VPN wdzwaniając się np. do centrali firmy. Urządzenie może obsłużyć dwa tunele jednocześnie nawiązane przy pomocy protokołów PPTP, L2TP oraz IPSec, a konfiguracja oferuje wszystkie potrzebne opcje - w tym np. split-tunnelling. Zdefiniować można 32 użytkowników na samym routerze, można także wskazać serwer RADIUS i uwierzytelniać wdzwaniających się użytkowników np. w oparciu o Active Directory.

Monitorowanie i zarządzanie

Nie możemy nie wspomnieć, jak bardzo spodobała nam się część panelu administracyjnego dotycząca monitorowania urządzenia i sieci. Po pierwsze, w dowolnej chwili włączając funkcję Data Flow Manager można zobaczyć, ile pasma łącza internetowego zajmuje każdy komputer w sieci lokalnej. Dane te przedstawiane są niemal w czasie rzeczywistym. Jest to bardzo dobre rozwiązanie problemu niesfornych użytkowników, które w połączeniu z odpowiednio przygotowaną polityką QoS czy filtrowania ruchu może całkowicie wyeliminować problem wiecznie "zapchanego" łącza. Drugą bardzo ciekawą funkcją jest możliwość przeglądania wykresów użycia łącza WAN. Dostępny jest widok dzienny i tygodniowy, niestety dane historyczne pamiętane są tylko od ostatniego uruchomienia routera.

Jeśli chodzi o zarządzanie, DrayTek Vigor2110n oferuje naprawdę sporo możliwości w tym zakresie. Standardowo można konfigurować wszystkie aspekty pracy routera za pomocą przeglądarki i to w sposób szyfrowany. Niestety na wydanym już nie tak dawno Internet Explorer 8 zarządzanie jest praktycznie niemożliwe, witryna wysypuje się, a przyciski nie działają właściwie. Na szczęście pod najnowszym Firefoksem 3.0.10 wszystko działa prawidłowo. Producent na swoich stronach udostępnia wersję demonstracyjną panelu administracyjnego, w której samemu można testowo przeklikać wszystkie opcje.

Jeśli ktoś jest przywiązany do terminala, to również znajdzie coś dla siebie - a wręcz w ogóle nie będzie musiał zaglądać do przeglądarki. Sporo opcji konfiguracyjnych dostępnych jest bowiem także za pośrednictwem konsoli po połączeniu Telnetem lub SSH. Składnia poleceń mogła może być nieco bardziej intuicyjna, a sam interfejs wymaga nieco przyzwyczajenia, ale trudno nie przyznać, że jest naprawdę rozbudowany.

Do urządzenia można także podłączyć się za pośrednictwem FTP - w obecnej wersji oprogramowania nie widzimy jednak żadnych korzyści z tego płynących. Jedyne, co przechowywane jest na wewnętrznym serwerze FTP routera to pliki konfiguracyjne. W przyszłych wersjach firmware'u, jak już pisaliśmy, ma się to zmienić.

O takich rzeczach jak oddzielne reguły dostępu do narzędzi zarządzania z zewnątrz i z wewnątrz, filtrowanie adresów uprawnionych do podłączenia, możliwość wykonania poleceń ping czy traceroute na urządzeniu, dostęp SNMP czy logowanie do sysloga już nie będziemy się rozpisywać - to niezbędnik każdego szanującego się routera i w DrayTeku Vigor2110n również te opcje są obecne. Warto natomiast wspomnieć, że testowane urządzenie oferuje oddzielne poziomy dostępu administratora i użytkownika.

DrayTek Vigor2110n w akcji

Po skonfigurowaniu tych wszystkich opcji czas zobaczyć, jak urządzenie sprawuje się w pracy. Rzuciliśmy testowanego DrayTeka od razu na głęboką wodę i zamieniliśmy go z innym routerem bezprzewodowym z obsługą sieci 802.11n pracującym u nas produkcyjnie. Srodowisko pracy było jednak o tyle wymagające, że skaner wykrywa w okolicy aż 20 różnych sieci bezprzewodowych na wszystkich dostępnych kanałach. Jest więc ciasno i niestety nasz poprzedni router często lubi się przywieszać.

Z zadowoleniem musimy przyznać, że DrayTek przez tydzień pracował bez potrzeby naszej ingerencji. Raz tylko zdarzyło się, że urządzenie samoczynnie zrestartowało się - trudno powiedzieć dlaczego, w każdym razie jednak po kilkusekundowej przerwie wszystko wróciło do normy. Biorąc pod uwagę wymagające środowisko pracy wydaje się, że to dobry wynik.

Jeśli chodzi o wydajność sieci bezprzewodowej, to nie ma na tym polu rewelacji, ale nie ma też powodu do narzekań. Testy kopiowania plików potwierdziły, że przed sieciami bezprzewodowymi jeszcze długa droga do osiągnięcia wydajności choćby zbliżonej do sieci przewodowych. Gdy kopiowaliśmy pliki pomiędzy dwoma urządzeniami pracującymi w standardzie 802.11n, udało nam się zanotować transfery na poziomie około 8 MB/s. Podobne wyniki uzyskujemy na innym routerze w tej samej technologii, przyjmujemy więc osiągi testowanego DrayTeka za nieodbiegające od normy. Ziarno niepewności router zasiał jednak w momencie, gdy w innym środowisku testowym prędkość kopiowania pomiędzy dwoma notebookami z "n-ką" była niemal identyczna, jak na access-poincie z obsługą jedynie standardu 802.11g, czyli w okolicach 2 MB/s. Może wynikało to z materiałów, z jakich wykonany został budynek? Tak czy inaczej wszystko to pokazuje, że prędkość sieci bezprzewodowych zależy od naprawdę wielu czynników i trzeba podchodzić do katalogowych prędkości z dużą rezerwą.

Podsumowanie

DrayTek Vigor2110n to router bezprzewodowy, z którego małe, a nawet średnie biura powinny być całkiem zadowolone. Jeśli mielibyśmy posłużyć się określeniem z reklam telewizyjnych, można powiedzieć, że jest niemal "wszystkomający". Duży plus przyznajemy za rozbudowane możliwości monitorowania i zarządzania routerem, duży minus za brak gigabitowych portów Ethernetowych. Nie podejmujemy się jednoznacznej oceny wydajności i stabilności pracy - w tego typu urządzeniach wiele zależy po prostu od warunków, w jakich router pracuje. U nas spisywał się jednak w miarę przyzwoicie. Po darmowej aktualizacji oprogramowania w przyszłości (miejmy nadzieję, że niedalekiej) urządzenie dodatkowo powinno zyskać kilka ciekawych funkcji.

Orientacyjna cena detaliczna testowanego modelu DrayTek Vigor2110n to około 600 złotych brutto. W sprzedaży jest także tańsza wersja bez access-pointa za około 450 złotych. Wersji Vigor2110Vn, przypuszczalnie droższej, z dodatkową bramką VoIP nie udało nam się niestety znaleźć w ofercie polskich sklepów czy dystrybutorów.

Sprzęt do testów udostępniła nam firma Brinet, dystrybutor produktów marki DrayTek.

r    e    k    l    a    m    a

Komentarze

KK
(niezalogowany)
28.05.2009 9:51

KK (niezalogowany)
 

Jak ja lubię jak za testy sprzętu sieciowego bierze się ktoś bez elementarnej wiedzy w temacie co udowadnia samym testem. Tak na marginesie to nie pierwsza taka wpadka serwisu TechIT. No ale po kolei.

Autor testu pisze "w routerze znajdują się jedynie porty 10/100BaseT, czyli oferujące przepustowość do 100 Mbps. Jest to rozczarowujące, że w urządzeniu tej klasy i z takimi możliwościami nie zdecydowano się na umieszczenie szybkich portów Ethernetowych." Otóż porty 10/100 Mbps to są porty "szybkie" jak wynikałoby z angielskiego przekładu nazwy Fast Ethernet zarezerwowanej dla prędkości 100 Mbps. Jeśli autor chce być precyzyjny i ponarzekać że brak mu portów Gigabit Ethernet to tak powinien zrobić dla jasności przekazu.

W dalszej części mamy już ewidentny marketing "Dobrze jednak wiedzieć, że decydując się dzisiaj na zakup routera DrayTek Vigor2110n w przyszłości praktycznie za darmo otrzymamy dodatkowo serwer plików i router, który np. w razie awarii podstawowego łącza może zapewnić łączność w biurze poprzez sieć komórkowąi." Niestety ale wielu producentów poprzestaje na obiecankach - moim ulubionym jest D-Link w którym produkty kończą żywot i są wycofywane z produkcji a nowy firmware nigdy nie wychodzi. Rzetelny test obejmuje funkcjonalność którą urządzenie posiada a nie być może kiedyś będzie posiadać. A pisanie o możliwości upgrade firmware jest co najmniej śmieszne jako że to funkcja którą oferują praktycznie wszystkie urządzenia obecne na rynku.

A czy w kontekście "Tak samo ma się sprawa z możliwością tworzenia VLANów - te są jednak ograniczone do czterech z góry określonych i nie można ich tagować własnymi, dowolnymi identyfikatorami. " oraz "Jeśli chodzi o ustawienia bezprzewodowe, to DrayTek Vigor2110n umożliwia stworzenie do czterech niezależnych sieci bezprzewodowych." nie można było napisać coś więcej? Czy VLAN'y mapują się na WLAN SSID? Czy można kształtować polityki ruchu pomiędzy VLAN'ami za pomocą ACL? Czy właściwie da się tagować "dot1q" ruch na portach czy też jest to funkcjonalność w stylu private port?

I co poza marketingiem znaczy "Ciekawie prezentuje się także funkcja Hardware Acceleration, którą można włączyć dla poszczególnych portów, protokołów i zakresów portów." No może prezentuje się ciekawie ale co ona właściwie robi? Wiecie chociaż czy po prostu przepisaliście ulotkę bo ładnie brzmiała? Kosztem czego - bo gdyby czegoś użytkownik nie tracił włączając ją to byłaby zapewne na stałe włączona.

Natomiast poniższe jest już dla mnie kompletnie niezrozumiałe "Testowany model DrayTeka również takie funkcje posiada - realizuje inspekcję ruchu sieciowego w warstwie aplikacji. Zaczynamy od zdefiniowania obiektów opisujących komputery (lub ich grupy), słowa kluczowe, rozszerzenia plików, komunikatory czy programy peer-to-peer. Następnie można dla tych obiektów definiować konkretne reguły. Działa to w ten sposób, że blokowane są np. wszystkie adresy URL z danymi słowami kluczowymi czy próby pobrania pliku o zadanym rozszerzeniu." Można trochę jaśniej? To co może być obiektem? Słowo kluczowe w adresie - jasne. Nazwa pliku bądź jego rozszerzenie - już mniej. Czy urządzenie rozpoznaje popularne typy plików po nagłówkach czy ogranicza się do zerknięcia na rozszerzenie? Spróbowaliście zmienić nazwę pliku .exe na .zip i zbadać reakcję routera? Piszecie o ruchu p2p - czy router przeprowadza deep packet inspection w celu rozpoznania używanego protokołu? Czy może ogranicza się do blokowania popularnych portów. ... No i znowu wraca temat VLAN'ów. Co prawda jest uwaga iż "Całość wyglądałaby rewelacyjnie, gdyby dało się to wszystko konfigurować per poszczególne adresy IP" ale co z VLAN'ami? Czy można definiować różne polityki dla VLAN'ów? A jeśli nie to właściwie jaka jest rola VLAN'ów na tym urządzeniu?

Słowem przepisaliście ulotkę a test wydajności o jakim piszecie to po prostu żenada. Rozumiem że fajnie jest dostać zabawkę do pomacania a może nawet na stałe w zamian za przychylny tekst. Ale zachowajcie przynajmniej pozory przyzwoitości i napiszcie że to artykuł sponsorowany a nie TEST.

KK

 
Docent
28.05.2009 15:26

Docent
 

Pozwól, że zacznę od tego, że test routerów bezprzewodowych dla małych firm to raczej nie nasza półka testów - na ogół testujemy ciekawsze, bardziej profesjonalne rozwiązania: serwery blade, switche, KVMy itd.

http://www.techit.pl/Tagi/View.aspx?testy (na dole: Artykuły)

DrayTeka nie traktowaliśmy więc tak, jak dotychczas testowanego przez nas sprzętu - nie jest to "test" z prawdziwego zdarzenia i nie było naszym celem zagłębianie się w szczegóły techniczne tego dość nieskomplikowanego urządzenia.

Wracając do Twojego komentarza: jeśli dla Ciebie porty Fast Ethernetowe są w dzisiejszych czasach "szybkie", to współczuję - dla mnie niestety nie są i byłem nimi zawiedziony, na co zwróciłem uwagę w teście. W przeciwieństwie do Ciebie nie uważam też, że bezsensowne jest pisanie o zbliżającym się wydaniu firmware'u znacznie rozszerzającego funkcje urządzenia.

Wydaje mi się także, że Twoje rozczarowanie poziomem merytorycznym naszego opisu wynika z dużej mierze z tego, że zapomniałeś się i potraktowałeś bezprzewodowy router za kilkaset złotych jak profesjonalny przełącznik za kilka tysięcy. Nawiązując jednak do pytań odpowiadam, że "VLANy nie mapują się na SSID", nie można "kształtować polityki ruchu pomiędzy VLANami za pomocą ACL", a ruch nie jest tagowany zgodnie z 802.1q, można jedynie grupować porty (w szczególności w grupie może być jeden port). Per VLAN nie można w związku z tym definiować żadnych polityk, ta funkcja służy w testowanym DrayTeku do grupowania portów. Co do filtrowania ruchu, rozszerzenie pliku to rozszerzenie pliku - wydaje mi się, że to jasne. Sprawdzane jest rozszerzenie, a nie nagłówki. Lista rozpoznawanych komunikatorów i program peer-to-peer jest wstępnie predefinowana.

 
TmaX
29.05.2009 10:27

TmaX
 

KK,
Z Twojej opinii wynika, ze nie jestes jakims "leszczem" i prawdopodobnie jakies tam ambicje masz... Wykorzystaj to i zacznij wspolpracowac z serwisem zeby stworzyc cos konstruktywnego.

 
himen
08.06.2009 11:57

himen
 

Pierwszy komentarz jak najbardziej w porządku i chodzi mi tu tylko o formę, a nie o treść z która się nie zgadzam. Przy kolejnym komentarzu TmaX'a ręce mi opadły. Dobrze, że są tacy ludzie jak Ty którzy dają życiowe rady w komentarzach pod artykułami. Wracając do temat jak dla mnie pisanie o tym co wprowadzi nowy firmware jest jak najbardziej na miejscu. Co do D-Linka to nie zawsze jest tak że nowy firmware nie wychodzi przykładem może być DIR-615 (do którego wprowadzona w późniejszym czasie sporo poprawek).

 
Andrzej R
(niezalogowany)
02.09.2009 14:03

Andrzej R (niezalogowany)
 

Mam tą zabawkę. Tzn 2110Vn. W treści zabrakło opisu i testów najważniejszych funkcji (wydajność VPN,współpraca voip, Kształtowanie pasma etc). Te routery są naprawdę fajne zarządzam siecią w której jest ich kilkanaście. Model 2110vn w zasadzie nie nadaje się do większej sieci ale do domu oki . Jeśli chodzi o możliwości nie spotkałem lepszych w tej cenie. Są i problemy i to sporo ale autor był daleko od nich bo nietestował funkcji routera (z opisu tego niewidać -podłączył go do sieci skonfigurował dhcp i sprawdził prędkość pooglądał opcje..... ). Nie próbował zablokować np emuli, rapida etc albo co ważniejsze przydzielić tym programom mniejsze pasmo (niech działają ale jak nikt inny nie potrzebuje sieci) bo okazałoby się że to już nie tak łatwo i są pewne ograniczenia. co ciekawe autor nie przejął się jednokrotnym restartem. Gdyby mi raz dziennie router resetował się miałbym ciepło. Całe szczęście na draytekach to nie zdarza się tak często (dlinki szczególnie ag241 -tez ma vpn potrafią często). W moim przekonaniu WLAN jest w zasadzie zbędną częścią rotera.

 

Dodaj komentarz

Autor: