Unijni regulatorzy rozpoczęli formalne śledztwo w sprawie zakupu Suna przez Oracle'a. Twierdzą, że w ten sposób chcą się upewnić, że transakcja nie wpłynie negatywnie na rynek opensource'owych baz danych. W związku z rozpoczęciem śledztwa nie wiadomo, jak długo Oracle i Sun będą musiały czekać. Na ostateczną decyzję UE ma bowiem czas do 19 stycznia.
Neelie Kroes, unijna komisarz ds. konkurencji, mówi, że eurourzędnicy muszą się upewnić, czy umowa pomiędzy obiema firmami nie doprowadzi do wzrostu cen lub zmniejszenia wyboru na rynku.
W związku z tym, że do Suna należy MySQL, a Oracle sprzedaje własny system bazodanowy, urzędnicy obawiają się, że w interesie Oracle'a nie będzie dalsze rozwijanie MySQL-a.
Takich wątpliwości nie mieli urzędnicy z USA, którzy wydali już zgodę na połączenie obu firm.
UE twierdzi jednak, że rynek baz danych jest skoncentrowany w rękach trzech graczy - IBM-a, Microsoftu i Oracle'a - więc urzędnicy muszą go regulować.
Decyzja Komisji Europejskiej już przyniosła pierwsze negatywne efekty. Cena akcji Suna spadła o 1,8%, a Oracle'a o 1,9%. Jest ona natomiast korzystna dla rywali tych firm, którzy, jak IBM, mogą wykorzystać niepewność do co ich dalszych losów, do zabrania im klientów.