SAP przyzna się przed sądem do niektórych z zarzutów postawionych przez Oracle w sprawie o kradzież tajemnic handlowych. Firma zapowiedziała jednak, że będzie sprzeciwiała się "przesadnym" żądaniom wypłaty miliardowych odszkodowań.
Proces ma rozpocząć się dopiero za trzy miesiące. Oracle złożył pozew, w którym wskazuje na winę należącej do SAP firmy TomorrowNow, już przed trzema laty. Firma ta zapewniała wsparcie klientom korzystającym z oprogramowania PeopleSoft i J.D. Edwards. W tym czasie miała nielegalnie pobierać poprawki i inne materiały z serwera przeznaczonego dla klientów Oracle. SAP natychmiast przyznał, że zaszła "pomyłka". TomorrowNow już nie istnieje. Teraz SAP oświadczył, że przyzna się do naruszenia praw autorskich i nielegalnego pobrania materiałów, jeśli Oracle zrezygnuje z innych oskarżeń.
Firma Ellisona na razie nie chce zawrzeć ugody. Twierdzi bowiem, że naruszenie było celowe, a SAP "konspirował w celu pozyskania własności intelektualnej Oracle, by przekonać klientów do migracji na oprogramowanie SAP". Jeśli Oracle udowodni przed sądem swoje stwierdzenia, będzie mogło starać się o najwyższe przewidziane prawem odszkodowanie, czyli 150 tysięcy dolarów za każde naruszenie. Koncern twierdzi, że TomorrowNow pobrało "tysiące produktów i innych chronionych i poufnych materiałów".